Przejdź do głównej zawartości

I am back!


Ostatnio wiecej pojawia się na moim fanpage niż na samym blogu, ale nie każdy posiada facebooka, wiec to nie fair, jeśli piękne zdjecia pojawia sie tylko tam, a tu nie. Część z  Was widziała już niektóre z tych zdjęć, ale przecież rajskich widoków nigdy za wiele. 
Wczoraj (*zaczelam to pisac jeszcze we wrzesniu, wiec nie takie znowu wczoraj), z racji tego, że trwaly jakieś roboty na wyspie i przez pół dnia nie mieliśmy pradu, a upał był niemilosierny, udalismy sie z Imrankiem i Alim na plaze, bo tam przyjemnie wieje. Zreszta, nie tylko wieje, do siedzenia i nicnierobienia w takich okolicznosciach przyrody, chuba nie trzeba nikogo speclanie namawiac. Nie do opisania jest piekno tego miejsca, czlowiek stoi i patrzy, i nie wierzy, ze tu jest naprawde. Mimo, iz minelo juz prawie 3 lata od kiedy tutaj jestem (a na pewno minelo, od momentu, kiedy ujrzalam Malediwy po raz pierwszy, nadla jest WOWOWOW).













Ali byl wlasnie u fryzjera, ktory golil go maszynka elektyrczna. Pech chcial, ze prad wlasnie wylaczyli wtedy, kiedy Ali siedzial na fotelu. Chodzil z glowa w polowie obcieta tak jeszcze do 16. 





Sank Bank - kolejny z cudow swiata, ktory nigdy sie nie nudzi. Jestem na Sand Banku srednio raz na tydzien. Najfajniejsze w nim jest to, ze wyglada inaczej, za kazdym razem, kiedy go odwiedzamy. Fale ukladaja jego sylwetke. Raz ma dlugi prosty cypelek, raz jest okragly, raz nasypane wiecej piasku z jednej raz z drugiej strony. Innym razem konczy sie zawijaskiem. Jaki by nie byl - zawsze jest piekny i robi na gosciach oszalamiajace wrazenie. Bo sa tylko oni, na tej kupce piachu, usypanej na srodku Oceanu Indyjskiego. Nie ma nawet drzewa ... Jest bialy i drobny jak maka piach, piekna turkusowa woda i ciekawa rafa, do ktorej podplywaja zolwie i rekiny. 













Szybka wizyta w Vilu Reef
(Vilu Reef zmienilo oficjalnie wlasciela oraz nazwe na Sun Aqua. Jescze przez chwile beda wystepowac pod nazwa Sun Aqua Vilu Reef, aby kojazyli goscie, ze to ten sam resort).



















Karmienie plaszczek. Karmic moze tylko pan. Gosciom nie zaleca sie wchodzic nawet do wody, z uwagi na kolec, ktory nie daj Boze znajdzie sie w jakiejs malej rosyjskiej lub chinskiej stopce. Kto wtedy wezmie odpowiedzialnosc za ich niesforne zachowanie ? 


Karmic moze tylko pan, oraz Typel. Po 3 Long Island Ice Tea, podeszlam do pana i plynnym malediwskim powiedzialam, ze ja tez chce karmic plaszczki i ze bardzo prosze. Dlugo namawiac pana nie musialam. Mina Rosjanina bezcenna, ktory 5 minut wczesniej wciskal panu plik zwinietych dolarow i na nic sie to zdalo. Nie wszystko mozna kupic ^^





Skad ta obsuwa na blogu? A stad, ze co raz Was wiecej, fizycznie u mnie na Nilandhoo jak i wirtualnie w mailach ... Przychodzi do mnie naprawde spora ilosc wiadomosci kazdego dnia, wielu z Was chcialoby sie tu znalezc i pyta, jak to zrobic, sporo ma juz zakupione bilety i szuka idealnej lokalizacji, a niektorzy juz wiedza doskonale, ze to Nilandhoo jest jedynym i slusznym miejscem ich destynacji, przesyla numery lotow, wystawiamy potwierdzenia. Ja bardzo sie z tego ciesze, ze jest taki odzew, ale przyznaje sie szczerze, ze troche mnie on przerosl. Nie zawsze odpowiadam na czas, nie rzadko musicie sie upominac o odpowiedz. Ja zdaje sobie sprawe z tego, ze dla wielu sa to wakacje ich zycia i chcielibyscie miec wszystko zaplanowane, potwierdzone, ustalone. Ale nie zawsze wystarcza mi doby na to, aby byc na miejscu z goscmi, podczas wycieczek, posilkow, przesiadujac do poznych wieczorow, a jednoczesnie odpowiadac na wszystkie wiadomosci. Jesli juz tu do mnie zawitacie - zobaczycie, ze nie latwo jest to wszystko ze soba pogodzic :-) A niestety , o ile moge miec kucharza, moge miec kelnera i pana od wycieczek, tak na pisanie maili po polsku zastepcy niestety tutaj nie znjde. 
Mam takie dni, ze goscie sa na wycieczce, na przyklad w resorcie, ja nie mam potrzeby tam jechac, wiec zasiadam wtedy do maili, do voucherow, ale jest to raz na jakis czas, taki "dobrobyt", aby miec caly dzien wolny, Od pazdzirnika az do teraz, nie mielismy ani jednego dnia wolnego, pelna chata, jedni wyjezdzali ,inni przyjezdzali. ALe chyba juz kazdy ptrzymal, na co czekal, prawda? Jesli  nie - prosze pisac na maila!
Obiecuje,.. ze postaram sie wrzucac raz na jakis przynajmniej krociotkie posty i kilka informacji, boprzeciez kto powiedzial, ze kazdy post obciekac musi informacjami praktycznymi ? A zdjec mam tyle .... ze nie wyrabiam z ich segragacja. Ponizej kilka z bezludnej wyspy i grillowania. 





















P.S. Zdjecia sa mojego autorstwa i nie zawieraja ani odrobiny ingerencji. Nie sa koloryzowane, przerabiane, czyszczone. Jedyne, co z nimi robie to pomnejszam i czasem prostuje horyzonty ^^

Komentarze

  1. Ja bardzo chętnie wpadnę w gorącym okresie aby pomóc w ogarnianiu maili i nie tylko ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że wrocilaś na bloga, bo było świetnie zobaczyć tyle obłędnych widoków, kiedy u mnie za oknem wiatr i ponura pogoda, mimo że jest 12 stopni na plusie. Ja także pisałam do Ciebie maila jakiś czas temu, jednak nie odnośnie biletów, a pocztówki :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Madziu, czy mogłabyś napisać mniej więcej kosztorys takiego przyjazdu do Ciebie na 5 - 6 dni, przelot we własnym zakresie kupie, tylko chciałabym wiedzieć ile mniej wiecej odłożyć pieniędzy. Jak człowiek nie wie w jakiej kwocie by się zamknął wyjazd, to znów będzie odkładać w nieskończoność. Kosztorys oczywiście nie z przeprawa motorowka czy samolocikiem, ale łodzią. Chciałabym 1 dzień byc w kurorcie pstryknac fotki i 1 raz wybrać się na wyspę bezludna. A Madziu czy to czy przyjadę w 2 osoby czy w 4 to różnica w cenie? Pytam bo czasem na airbnb zakwaterowanie 4 os wychodzi taniej niz 2. Bardzo proszę odpisz kochana Madziu! Aha, a czy każdy przyjeżdżał do Ciebie z bagażem głównym 20kg, bo mam wrażenie, ze ja zmiescilabym się do podręcznego - tylko pare sukienek i rurka do nurkowania. Jak jest rozwiązana kwestia jedzenia Madziu, od Ciebie jest śniadanie, a co potem? Dziękuję za odpowiedź! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn. Oczywiście 4 os wychodzą drozej niż 2 osoby, ale czy pokoje masz tylko 2 os czy są inne opcje, moze korzystniejsze cenowo.

      Usuń
    2. Witaj, podaj mi prosze swojego maila, lub napisz do mnie magdalena.typel@gmail.com - podesle Ci cennik naszych wycieczek, latwiej bedzie podliczyc koszty.
      Cena transportu i wyzywienia znajduje si ew poscie Informacje Praktyczne 2, ale mysle, ze juz go odnalazlas :)
      Nie posiadamy pokoi 4 osobowych, tylko dwu lub max dwuosobowe plus jedna dostawka.
      Tak wiec cena za pokoj czy to za 2 czy 4 osoby, bedzie taka sama (nie mamy pokoi jak w hostelu, gdzie kilka obcych sobie osob dzieli jeden).

      Usuń
  4. Za nocleg 70 - 100 USD, moje pytanie brzmi od czego to zależy, ta cena? Dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od tego, w jakim sezonie, ile osob, czy tylko ze sniadaniem czy sniadaniem i obiadokolacja, czy dwie osoby, jedna, czy w wiekszej grupie.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Informacje praktyczne - wakacje na Malediwach - wyspa Nilandhoo

Wakacje na Malediwach. Mało kto pewnie wie, zanim w ogóle zagłębi się w temat, że na Malediwach wypoczywać można na trzy różne sposoby:

- Resort - luksusowe ośrodki z domkami na wodzie, gdzie cena również będzie "luksusowa". Nie ma tam życia lokalnego, są tylko turyści, a całą wysepkę zajmuje jeden hotel
- Guest House - na lokalnej wyspie, to pensjonat usytuowany pomiędzy domami lokalnej ludności. Tutaj toczy się codzienne życie mieszkańców, dzieci chodzą do szkoły, a rybacy wypływają na połowy
Łodka Safari - cruiser z kajutami, który wypływa w rejs po atolach, mogą to być rejsy tematyczne, np. dla nurków - pływa się wówczas po najciekawszych miejscach do nurkowania w kraju.

Przepaść cenowa jest dość spora. Najtaniej wychodzi pobyt w Guest Housie na lokalnej wyspie, acz kolwiek, należy pamiętać, że ceny nie będą tak niskie jak na Sri Lance czy w Tajlandii. To dość kosztowny kierunek, nawet, jeśli zorganizowany w opcji low budget.

Nie ma czegoś takiego, jak biwakowanie pod…

Zamieszkać na Malediwach

Pomysł na ten post zrodził się spontanicznie, jest on uważam niezbędny, gdyż wielu z Was zastanawia się, jak to się stało, że zamieszkalam na Malediwach i jak to zrobić, żeby także zamieszkać. W końcu jeśli mnie się udało, to chyba nie może to być aż tak skomplikowane. Dostaję od 2 do 5 maili dziennie, z pytaniem, jak to zrobić? Odpowiadam zatem.
Muszę już od początku ostudzić trochę te emocje i powiedzieć, że wcale nie jest tak łatwo. Gdyby było, czy nie byłoby dziś wysp pełnych niemieckich emerytów, angielskich studentów i w ogóle mnóstwa innych nacji z całego ŚWIATA bo któż nie marzy o tym, aby mieszkać w raju ? No właśnie, a tak nie jest. Jeszcze do niedawna, w ogóle nie było wstępu na lokalne wyspy, była tylko turystyka w resorcie i wielu turystów nawet nie zdawało sobie sprawy, że tam kilka wysepek dalej, toczy się czyjeś codzienne życie. Malediwczycy mieszali się jedynie między wyspami, ciężko było odnotować zagranicznego męża czy żonę (może z wyjątkiem Indii czy Sri Lanki, gd…

Podróż poślubna na Malediwach

Podróż poślubna powinna być wyjątkowa, wymarzona. To magiczna podróż, która pozostać ma w pamięci na całe życie. Powinno być romantycznie, sceneria winna być niepowtarzalna. Czyli wiadomo już, co chcę powiedzieć - nie ma nic lepszego na podróż poślubną jak właśnie Malediwy :) Jako, że wiosna i lato to czas wzmorzonych ślubów, odzywało się do mnie wiele parek wlaśnie w tym czasie. Właśnie w związku z podróżą poślubną. Postanowiłam wyjść naszym Nowożeńcom naprzeciw i stworzyłam dla nich pakiety, dzięki którym nie muszą się o nic martwić. Wiadomo, jak to jest, kiedy ma się na głowie całą organizację wesela - nie ma się za bardzo głowy do biegania jeszcze za wakacjami. Dlatego powstał mój pakiet, w którym: w miarę możłiwośi wspomagam szukanie przelotów we wskazanym terminie, organizuję transfer na wyspę, noclegi wraz z wyżywieniem, atrakcje na miejscu, sesję ślubną na plaży oraz szereg dodatkowych atrakcji wraz z dekoracjami z lokalnych kwiatów i roślin.
Wskazówka: ja naczęściej korzysta…