Przejdź do głównej zawartości

Scuba Dive - Nurkowanie na Nilandhoo

No i stało się ! Nareszcie mamy sprzęt do nurkowania na Nilandhoo. Radość moja jak stąd do księżyca i z powrotem. Człowiek, jak złapie bakcyla to potem koniec. Ileż to rzeczy pod wodą można odkryć. Miejsca, które mija się łodką w drodze na sand bank czy w inne miejsca, człowiek patrzy na wodę i myśli, jak to tam na dnie wygląda. No ja już wiem. Wiem, jak wygląda dno Oceanu Indyjskiego, wiem, jaka jest głębokość na trasach, jakie pokonujemy (pokazuje to moj komputer). Udało mi się już nawet zrobić licencję AOWD, choć mnie tam ona do szczęścia potrzebna nie była. Ale mój rycerzyk, który ma wszystkie licencje z możliwych, jest instruktorem, ratownikiem, masterem (no kim on nie jest), jakby to było, jakby żona takiej figury miała zaledwie pierwszy stopień OWD? Mogła schodzić tylko do 18 metrów ? Przyznaję się, że nigdy na tych 18 metrach nawet nie byłam. Zawsze poniżej. Choć mnie się tam właśnie świat podwodny najbardziej na 12 - 18 metrach podoba. Potem to już tlyko takie pobijanie kolejnych rekortów. Najniżej zeszłam póki co na 42,5 metra. Ale wcale nie było to fajne. 





















































Skleiłam na szybko nawet jeden filmik, z jednego z nurkowań na mojej ulubionej rafie 


Ceny za nurkownaie są różne. Zależy od miejsca (od odległości danego punktu od wyspy Nilandhoo). Mamy ponad 20 miejsc nurkowych w okolicy, posiadamy pakiety, 5 lub 10 nurkowań, wyodrębnione ceny dla osób posiadających swój własny sprzęt, korzystający tylko z naszych balastów i cylindrów, a także dla osób, potrzebujących wypożyczyć cały ekwipunek - także przedział cenowy jest zróżnicowany więc najlepiej kontaktować się już ze mną indywidualnie 

magdalena.typel@gmail.com


Wszystkie fotografie są mojego autorstwa lub są wyraźnie zaznaczone, kto jest ich autorem. Kopiowanie i rozpowrzechnianie bez mojej zgody jest surowo zabronione. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Informacje praktyczne - wakacje na Malediwach - wyspa Nilandhoo

Wakacje na Malediwach. Mało kto pewnie wie, zanim w ogóle zagłębi się w temat, że na Malediwach wypoczywać można na trzy różne sposoby:

- Resort - luksusowe ośrodki z domkami na wodzie, gdzie cena również będzie "luksusowa". Nie ma tam życia lokalnego, są tylko turyści, a całą wysepkę zajmuje jeden hotel
- Guest House - na lokalnej wyspie, to pensjonat usytuowany pomiędzy domami lokalnej ludności. Tutaj toczy się codzienne życie mieszkańców, dzieci chodzą do szkoły, a rybacy wypływają na połowy
Łodka Safari - cruiser z kajutami, który wypływa w rejs po atolach, mogą to być rejsy tematyczne, np. dla nurków - pływa się wówczas po najciekawszych miejscach do nurkowania w kraju.

Przepaść cenowa jest dość spora. Najtaniej wychodzi pobyt w Guest Housie na lokalnej wyspie, acz kolwiek, należy pamiętać, że ceny nie będą tak niskie jak na Sri Lance czy w Tajlandii. To dość kosztowny kierunek, nawet, jeśli zorganizowany w opcji low budget.

Nie ma czegoś takiego, jak biwakowanie pod…

Zamieszkać na Malediwach

Pomysł na ten post zrodził się spontanicznie, jest on uważam niezbędny, gdyż wielu z Was zastanawia się, jak to się stało, że zamieszkalam na Malediwach i jak to zrobić, żeby także zamieszkać. W końcu jeśli mnie się udało, to chyba nie może to być aż tak skomplikowane. Dostaję od 2 do 5 maili dziennie, z pytaniem, jak to zrobić? Odpowiadam zatem.
Muszę już od początku ostudzić trochę te emocje i powiedzieć, że wcale nie jest tak łatwo. Gdyby było, czy nie byłoby dziś wysp pełnych niemieckich emerytów, angielskich studentów i w ogóle mnóstwa innych nacji z całego ŚWIATA bo któż nie marzy o tym, aby mieszkać w raju ? No właśnie, a tak nie jest. Jeszcze do niedawna, w ogóle nie było wstępu na lokalne wyspy, była tylko turystyka w resorcie i wielu turystów nawet nie zdawało sobie sprawy, że tam kilka wysepek dalej, toczy się czyjeś codzienne życie. Malediwczycy mieszali się jedynie między wyspami, ciężko było odnotować zagranicznego męża czy żonę (może z wyjątkiem Indii czy Sri Lanki, gd…

Po prostu - Malediwy

Malediwy to biały piasek, palmy zwisające nad krystalicznie czystą wodą. Z tym się kojarzą. Natomiast prawda jest taka, że to połowa tego, co Malediwy mają nam do zaoferowania. Jedna połowa mieści się nad a druga pod wodą. Kolorowy, przepiękny i ciekawy podwodny świat, to coś, czego każdy obowiązkowo musi tutaj doświadczyć. Przestawiam kilka fotografii z ostatnich tygodni, zarówno znad jak i spod wody.
Znany już pewnie wszystkim dobrze Sand Bank. Za każdym razem o innym kształcie. Zależy, jak uformują go fale. Kolory wody i nieba zależą od pory dnia, od zachmurzenia. Tak więc Sand Bank niby ten sam, a jednak za każdym razem inny.
fot. Grzegorz Juszczuk













Świat podwodny przy Sand Banku - rafa, której oplynięcie zajmuje dobre 2 godziny