Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2017

Dlaczego akurat Nilandhoo

Mieszkam na Malediwach od 4 lat. Z początku dużo rzeczy mnie dziwiło, wiele ciekawiło, jeszcze więcej śmieszyło (w pozytywnym tego słowa znaczeniu, np. to, że na motocyklu dwóch pasażerów wiezie stół i 4 krzesła). Dziś to wszystko wydaje mi się już tak bardzo normalne, trochę spowszedniało. Dlatego lubię czasem przystanąć i obserwować pedzący tu z tempem żółwia świat. Znów zachwycić się tym wszystkim na nowo, odkryć w ludziach wspaniałe, komiczne czasem istoty. To, za co kocham Nilandhoo.
Za tą wiejską, ludzką ciekawość, kiedy się o czymś na środku drogi czy w knajpce rozmawia. Pozornie delikatne tematy, ale na cały głos, a każda kolejna, mijająca lub do knajpki dochodząca z rozdziawioną gębą istota, z rączkami przy boczkach, zaczyna dopowiadać swoje. I pół wsi rozwiązuje twój problem. I jeden mądrzejszy od następnego.


Za to, że taczki służą do wszystkiego. Na taczkach wozi się towar do sklepu, prowiant na piknik na plaży. Czasem dzieci. Liście wiezie się na wysypisko, a naszym gości…