Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2017

Rowerem po wsi - Nilandhoo

Lubię sobie pojeździć bez celu moim różowym rowerkiem po Nilandhoo. Zawsze szybko okazuje się, że przejażdżka nie jest całkiem taka bez celu. Zawsze wypatrzę coś nowego, nowy owoc, drzewo, które wlasnie zakwitło, lub przeciwnie - czegoś brakuje, coś właśnie ścięli. Plażę, która wcale nie jest nowa ale mogę stać na niej i gapić się godzinami. Na cypelek na końcu plaży, który przybiera przeróżne kształty, plaża raz jest wąska raz szeroka, poziom wody raz niski raz wysoki, kolor wody mocno niebieski i błękit wpadający  wręcz w biały - a wszysto to przez księżyc, który powoduje przypływy i odpływy, prądy, które znoszą piasek raz w jedną raz w drugą stronę. Drzewa i krzewy, ktore rosną w oczach i jak porównam je z tymi, które widzialam po raz pierwszy przeszło 2 lata temu to widzę, że nieźle wszystko zarosło :) To wszystko sprawia, że plaża nigdy nie jest taka sama. Nie ma dwóch takich samych zdjęć, takich samych cypelków, drzew i muszelek. I to jest w tym wszystkim najpiękni…