Przejdź do głównej zawartości

Fajna wycieczka

Wiadomo, że w koło jeździmy na te same wycieczki, ale za każdym razem można zrobić inne, równie ciekawe fotografie. Dziś udostępniam kilka zdjęć z wycieczki, o której była już wielokrotnie mowa, mianowicie Island Hooping, polegająca na zwiedzaniu pobliskich lokalnych wysepek. Myslę jeszcze, aby zrobić taką samą wycieczkę na inny atol - Dhaalu Atoll, który jest tuż za Nilandhoo. Wysepki na zdjęciach poniżej są na tym samym, Faafu Atoll. Każda inna, każda piękna, każdą coś wyróżnia. Niepozorna, zostawiana na koniec wycieczka " z braku laku" okazuje się być jedną z fajniejszych.  Poniżej Magoodhoo i Daranboodhoo
















































Wchodzimy powoli w wysoki sezon, Guest House odświeżony, nowy piasek do ogródka nawieziony, nowe palmy zasadzone. Czeka na Was moc atrakcji, nowe wycieczki i jeszcze parę nowości, ale o tym to dopiero, jak już będzie na 100%, żeby nie zapeszać :)

A poniżej jeszcze klika fotek z plaży na Nilandhoo,  z ostatniego dnia tusnusu naszych przemiłych Gości













Następnym razem widzimy się w 3 !






Komentarze

  1. Fajnie, piasek w ogródku zamiast trawki i problem z podlewaniem z głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam chciała bym zapytać o możliwość noclegu jak to wygląda proszę się do mnie odezwać na meila angelika.kupis@onet.pl. dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Informacje praktyczne - wakacje na Malediwach - wyspa Nilandhoo

Wakacje na Malediwach. Mało kto pewnie wie, zanim w ogóle zagłębi się w temat, że na Malediwach wypoczywać można na trzy różne sposoby:

- Resort - luksusowe ośrodki z domkami na wodzie, gdzie cena również będzie "luksusowa". Nie ma tam życia lokalnego, są tylko turyści, a całą wysepkę zajmuje jeden hotel
- Guest House - na lokalnej wyspie, to pensjonat usytuowany pomiędzy domami lokalnej ludności. Tutaj toczy się codzienne życie mieszkańców, dzieci chodzą do szkoły, a rybacy wypływają na połowy
Łodka Safari - cruiser z kajutami, który wypływa w rejs po atolach, mogą to być rejsy tematyczne, np. dla nurków - pływa się wówczas po najciekawszych miejscach do nurkowania w kraju.

Przepaść cenowa jest dość spora. Najtaniej wychodzi pobyt w Guest Housie na lokalnej wyspie, acz kolwiek, należy pamiętać, że ceny nie będą tak niskie jak na Sri Lance czy w Tajlandii. To dość kosztowny kierunek, nawet, jeśli zorganizowany w opcji low budget.

Nie ma czegoś takiego, jak biwakowanie pod…

Zamieszkać na Malediwach

Pomysł na ten post zrodził się spontanicznie, jest on uważam niezbędny, gdyż wielu z Was zastanawia się, jak to się stało, że zamieszkalam na Malediwach i jak to zrobić, żeby także zamieszkać. W końcu jeśli mnie się udało, to chyba nie może to być aż tak skomplikowane. Dostaję od 2 do 5 maili dziennie, z pytaniem, jak to zrobić? Odpowiadam zatem.
Muszę już od początku ostudzić trochę te emocje i powiedzieć, że wcale nie jest tak łatwo. Gdyby było, czy nie byłoby dziś wysp pełnych niemieckich emerytów, angielskich studentów i w ogóle mnóstwa innych nacji z całego ŚWIATA bo któż nie marzy o tym, aby mieszkać w raju ? No właśnie, a tak nie jest. Jeszcze do niedawna, w ogóle nie było wstępu na lokalne wyspy, była tylko turystyka w resorcie i wielu turystów nawet nie zdawało sobie sprawy, że tam kilka wysepek dalej, toczy się czyjeś codzienne życie. Malediwczycy mieszali się jedynie między wyspami, ciężko było odnotować zagranicznego męża czy żonę (może z wyjątkiem Indii czy Sri Lanki, gd…

Po prostu - Malediwy

Malediwy to biały piasek, palmy zwisające nad krystalicznie czystą wodą. Z tym się kojarzą. Natomiast prawda jest taka, że to połowa tego, co Malediwy mają nam do zaoferowania. Jedna połowa mieści się nad a druga pod wodą. Kolorowy, przepiękny i ciekawy podwodny świat, to coś, czego każdy obowiązkowo musi tutaj doświadczyć. Przestawiam kilka fotografii z ostatnich tygodni, zarówno znad jak i spod wody.
Znany już pewnie wszystkim dobrze Sand Bank. Za każdym razem o innym kształcie. Zależy, jak uformują go fale. Kolory wody i nieba zależą od pory dnia, od zachmurzenia. Tak więc Sand Bank niby ten sam, a jednak za każdym razem inny.
fot. Grzegorz Juszczuk













Świat podwodny przy Sand Banku - rafa, której oplynięcie zajmuje dobre 2 godziny