Przejdź do głównej zawartości

Nilandhoo House Reef

Bardzo czesto zadawane jest mi pytanie o przydomowa rafe koralowa (tzw. House Reef), czy przy Nilandhoo jest gdzie snorkowac. Postanowilam udac sie dzis z kamera, aby zrobic material zdjeciowy, ktory ma byc odpowiedzia na to pytanie. Powiem tak: "bunkrow nie ma, ale tez jest zajebiscie". Nie jest to moze najpiekniejsza rafa, jaka w zyciu widzialam, nie ma spadu, czyli tej sciany, na ktorej duzo sie dzieje (tzn. sciana jest, ale trzeba kawaleczek od brzegu odplynac), ale toczy sie dosc ciekawe, kolorowe zycie. Jest sporo rybek, nie za wielkich, ale to tez ma swoj urok bo mozna zobaczyc te same rybki, ktore widzialo sie na innych rafach, ale te tutaj jeszcze jako dzieciaki. A dzieci bywaja bardzo slodkie :) Do tego niektore ryby za dziecka wygladaja zupelnie inaczej, niz juz jako dorosle. A to liczy sie podwojnie, do kolekcji spotkanych ryb (np. taki Sweet Lips - rybka dziecko jest czarna w pomaranczowo - biale kolka, a ryba dorosla jest czarna w biale paski jak zebra, a pletwy i ogon ma zolte w czarne kropki. Niby ten sam Sweet Lips a jednak inny). 

Zchodze z naszej "plazy bikini" do wody. Widoki sa przednie, co chwile wystawiam tez glowe, aby sprawdzic czy moj rower jeszcze stoi (a niby kto mialby mi go ukrasc) no i zeby popatrzec na ten oszalamiajacy widok (o ile rafa nie jest najpiekniejsza jaka w zyciu widzialam tak plaza jest groznym rywalem w tej konkurencji). 

 

Uwaga, schodzimy pod wode.


   









 
   





 



 














 
 

Plywalam tak dobre 2 godziny i jeszcze bym poplywala,gdyby nie fakt, ze rozladowala mi sie bateria. Jeszcze na pewno wroce bo duza frajde sprawia mi fotografowanie tych szybkich kolorowych stworzen.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Informacje praktyczne - wakacje na Malediwach - wyspa Nilandhoo

Wakacje na Malediwach. Mało kto pewnie wie, zanim w ogóle zagłębi się w temat, że na Malediwach wypoczywać można na trzy różne sposoby:

- Resort - luksusowe ośrodki z domkami na wodzie, gdzie cena również będzie "luksusowa". Nie ma tam życia lokalnego, są tylko turyści, a całą wysepkę zajmuje jeden hotel
- Guest House - na lokalnej wyspie, to pensjonat usytuowany pomiędzy domami lokalnej ludności. Tutaj toczy się codzienne życie mieszkańców, dzieci chodzą do szkoły, a rybacy wypływają na połowy
Łodka Safari - cruiser z kajutami, który wypływa w rejs po atolach, mogą to być rejsy tematyczne, np. dla nurków - pływa się wówczas po najciekawszych miejscach do nurkowania w kraju.

Przepaść cenowa jest dość spora. Najtaniej wychodzi pobyt w Guest Housie na lokalnej wyspie, acz kolwiek, należy pamiętać, że ceny nie będą tak niskie jak na Sri Lance czy w Tajlandii. To dość kosztowny kierunek, nawet, jeśli zorganizowany w opcji low budget.

Nie ma czegoś takiego, jak biwakowanie pod…

Zamieszkać na Malediwach

Pomysł na ten post zrodził się spontanicznie, jest on uważam niezbędny, gdyż wielu z Was zastanawia się, jak to się stało, że zamieszkalam na Malediwach i jak to zrobić, żeby także zamieszkać. W końcu jeśli mnie się udało, to chyba nie może to być aż tak skomplikowane. Dostaję od 2 do 5 maili dziennie, z pytaniem, jak to zrobić? Odpowiadam zatem.
Muszę już od początku ostudzić trochę te emocje i powiedzieć, że wcale nie jest tak łatwo. Gdyby było, czy nie byłoby dziś wysp pełnych niemieckich emerytów, angielskich studentów i w ogóle mnóstwa innych nacji z całego ŚWIATA bo któż nie marzy o tym, aby mieszkać w raju ? No właśnie, a tak nie jest. Jeszcze do niedawna, w ogóle nie było wstępu na lokalne wyspy, była tylko turystyka w resorcie i wielu turystów nawet nie zdawało sobie sprawy, że tam kilka wysepek dalej, toczy się czyjeś codzienne życie. Malediwczycy mieszali się jedynie między wyspami, ciężko było odnotować zagranicznego męża czy żonę (może z wyjątkiem Indii czy Sri Lanki, gd…

Po prostu - Malediwy

Malediwy to biały piasek, palmy zwisające nad krystalicznie czystą wodą. Z tym się kojarzą. Natomiast prawda jest taka, że to połowa tego, co Malediwy mają nam do zaoferowania. Jedna połowa mieści się nad a druga pod wodą. Kolorowy, przepiękny i ciekawy podwodny świat, to coś, czego każdy obowiązkowo musi tutaj doświadczyć. Przestawiam kilka fotografii z ostatnich tygodni, zarówno znad jak i spod wody.
Znany już pewnie wszystkim dobrze Sand Bank. Za każdym razem o innym kształcie. Zależy, jak uformują go fale. Kolory wody i nieba zależą od pory dnia, od zachmurzenia. Tak więc Sand Bank niby ten sam, a jednak za każdym razem inny.
fot. Grzegorz Juszczuk













Świat podwodny przy Sand Banku - rafa, której oplynięcie zajmuje dobre 2 godziny