Przejdź do głównej zawartości

Island Hooping

Zabieram Was dzis na wycieczke pt. Island Hooping. Polega ona na zwiedzaniu wysepek lokalnych w naszej okolicy, zagladanie do ogrodkow, zdjecia, wizyta w knajpce jesli ktos glodny lub ma ochote na przerwe przy kawce, na koniec plazujemy, na jednej z plazyczek. Niby mogloby sie wydawac, co maja do zaoferowania inne wysepki, czego nie ma nasza. Niby kazda lokalna wyspa jest taka sama. Ale jednak nie. Pozornie wszystkie do siebie podobne, ale kazda ma to cos, co ja szczegolne wyroznia. Jedna jest niesamowicie zielona, dzieki setkom palm, inna ma piekna plaze, jeszcze inna kameralne uliczki, wiecej drzewek owocowych lub piekna rafe koralowa. Gosicie wracaja z wycieczki zadowoleni i pozytywnie zaskoczeni, bo niespodziewali sie, ze tyle moze wniesc taka wycieczka do ich ogolnego spojrzenia na Malediwy. 

*** MAGOODHOO ***

Stojac u nas w porcie i patrzac na trzy wyspy w oddali, Maagodhoo jest ta druga. Plyniemy tam okolo 15 - 20 minut, w zaleznosci jaka lodka, jakie warunki pogodowe. Magoodhoo ma fajne drewniane molo, ktorego u nas nie ma. Bedzie niebawem port, jest ciagle w budowie. Ja tam te molo akurat lubie, bo dodaje wyspie uroku i nadaje niepowtarzalny charakter 


Woda w porcie jest obledna




Magodhoo ma swoja palemke zwisajaca nad woda. Miejsce bardzo fotogeniczne



Hibiskusy i kwiaty migdalowca oraz ten  malutki to jasmin





Jak zwykle sie grzebie, bo mam wizje na zdjecie i musze zrobic takie, jakie sobie wymyslilam. Do tego tobolki, pletwy, torby, torebeczki - zaladowana standardowo jak wielblad


Na prawo od wejscia na wyspe zaprasza las palm(as)



Wrzucam oba bo woda ma tu nieziemski kolor 



W cieniu siedza panie i dziergaja strzechowe dachy z lisci palmowych, miedzy innymi na domki na wodzie do resortow




Jedna z uliczek, malownicza, z ogrodkow wystaja liscie bananowcow



Nowa kawiarnia na wyspie. Podaja Lavazze !




Marakuja (zbliza sie sezon)



A potem to juz tylko blogie lenistwo na koncu wysepki


Wyspa, a wlasciwie ten zagajniczek, z takiego punktu widzenia jest bardzo fotogeniczna. Wyglada jak malenka bezludna wysepka. 


*** DARANBOODHOO ***

To niewielka wysepka, zamieszkiwana przez 500 mieszkancow. Jest jedna glowna droga, przy ktorej stoja domy. Wyspa na obrzezach jest bardzo dziewicza, od strony plazy, wyglada jak niezamieszkala. 




Takze ma swoja palemke wpadajaca do wody




Malownicze i pocztowkowe miejsce. Piasek jest bialy i drobny jak maka.
To tutaj jest tak zwany Shark Point i to tutaj powstal ten slawienny film 








*** NILANDHOO ***

Cudze chwalicie a swojego nie znacie .... Zeby nie bylo, ze u nas taka nuda i lipa i trzeba uciekac na wyspy obok ... nasza plaza jest inna niz na dwoch poprzednich wysepkach, kazda jest inna ale kazda na swoj sposob piekna. No trudno sie z tym nie zgodzic!




Osmiornice zlapane przez Imranka i Aliego, obieraja ze skory i z macek a potem do gara



Czegoz chciec wiecej ? 
Bardzo lubie jezdzic na Magoodhoo, a jeszcze bardziej na Daranboodhoo, ale tak naj naj, to lubie zachodzic na nasza plaze. Chociaz rzadko na niej siedze. 


Plazowicze 



Udane nocne polowy




Wesole rybaki - zlowilismy za pierwszym razem 82 ryby !!! Tozto jakis rekord, a za drugim (bo bylo tak fajnie, ze postanowilismy pojechac raz jeszcze), juz "tylko 50"


Plaza Nilandhoo, jak dla mnie - prima sort







Mala rafka dostepna prosto z plazy. Bunkrow nie ma, ale tez jest zajebiscie





Przy naszej plazy mieszkaja plaszczki






Tance hulance przy lokalnej muzyce - urodziny Tomka i Piotra




Torta upiekla "Ksiegowa"


W Kantynie przyszpitalnej


Pozegnanie w porcie i podroz do Male promem nocnym 



Specerkiem po wyspie .... 


Kolorowy domek


I kolejne pozegnanie w porcie 


Jedni wyjezdzaja, a przyjezdzaja kolejni. 

Komentarze

  1. extra!!! śledzę Twój blog od jakiegoś czasu i rozglądam się za okazyjnymi cenami biletów, aby polecieć na Twoją wyspę :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Informacje praktyczne - wakacje na Malediwach - wyspa Nilandhoo

Wakacje na Malediwach. Mało kto pewnie wie, zanim w ogóle zagłębi się w temat, że na Malediwach wypoczywać można na trzy różne sposoby:

- Resort - luksusowe ośrodki z domkami na wodzie, gdzie cena również będzie "luksusowa". Nie ma tam życia lokalnego, są tylko turyści, a całą wysepkę zajmuje jeden hotel
- Guest House - na lokalnej wyspie, to pensjonat usytuowany pomiędzy domami lokalnej ludności. Tutaj toczy się codzienne życie mieszkańców, dzieci chodzą do szkoły, a rybacy wypływają na połowy
Łodka Safari - cruiser z kajutami, który wypływa w rejs po atolach, mogą to być rejsy tematyczne, np. dla nurków - pływa się wówczas po najciekawszych miejscach do nurkowania w kraju.

Przepaść cenowa jest dość spora. Najtaniej wychodzi pobyt w Guest Housie na lokalnej wyspie, acz kolwiek, należy pamiętać, że ceny nie będą tak niskie jak na Sri Lance czy w Tajlandii. To dość kosztowny kierunek, nawet, jeśli zorganizowany w opcji low budget.

Nie ma czegoś takiego, jak biwakowanie pod…

Zamieszkać na Malediwach

Pomysł na ten post zrodził się spontanicznie, jest on uważam niezbędny, gdyż wielu z Was zastanawia się, jak to się stało, że zamieszkalam na Malediwach i jak to zrobić, żeby także zamieszkać. W końcu jeśli mnie się udało, to chyba nie może to być aż tak skomplikowane. Dostaję od 2 do 5 maili dziennie, z pytaniem, jak to zrobić? Odpowiadam zatem.
Muszę już od początku ostudzić trochę te emocje i powiedzieć, że wcale nie jest tak łatwo. Gdyby było, czy nie byłoby dziś wysp pełnych niemieckich emerytów, angielskich studentów i w ogóle mnóstwa innych nacji z całego ŚWIATA bo któż nie marzy o tym, aby mieszkać w raju ? No właśnie, a tak nie jest. Jeszcze do niedawna, w ogóle nie było wstępu na lokalne wyspy, była tylko turystyka w resorcie i wielu turystów nawet nie zdawało sobie sprawy, że tam kilka wysepek dalej, toczy się czyjeś codzienne życie. Malediwczycy mieszali się jedynie między wyspami, ciężko było odnotować zagranicznego męża czy żonę (może z wyjątkiem Indii czy Sri Lanki, gd…

Po prostu - Malediwy

Malediwy to biały piasek, palmy zwisające nad krystalicznie czystą wodą. Z tym się kojarzą. Natomiast prawda jest taka, że to połowa tego, co Malediwy mają nam do zaoferowania. Jedna połowa mieści się nad a druga pod wodą. Kolorowy, przepiękny i ciekawy podwodny świat, to coś, czego każdy obowiązkowo musi tutaj doświadczyć. Przestawiam kilka fotografii z ostatnich tygodni, zarówno znad jak i spod wody.
Znany już pewnie wszystkim dobrze Sand Bank. Za każdym razem o innym kształcie. Zależy, jak uformują go fale. Kolory wody i nieba zależą od pory dnia, od zachmurzenia. Tak więc Sand Bank niby ten sam, a jednak za każdym razem inny.
fot. Grzegorz Juszczuk













Świat podwodny przy Sand Banku - rafa, której oplynięcie zajmuje dobre 2 godziny