Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2015

Żyć na Malediwach

O Jezu! Ale Ci super! Ale Ci zazdroszczę! Ale Ci się udało! Szczęściara! - słyszę i czytam co chwilę. Po pierwsze - to NIE udało mi się, a sama sobie doprowadziłam do tego, aby tu mieszkać, żyć i tak dalej, a po drugie - przekonajmy się, czy rzeczywiście mi tak super. Jak już nie raz i nie jednemu z Was trułam, że kiepsko mam tu z jedzeniem, bo wszystko nafaszerowane jest rybą, a chili wykręca mój pysk - co ja więc tutaj jem? No panie nie ma letko. Wszędzie dookoła ryba z rybą, ryba sama, ryba w curry, ryba z ryżem .... pyszna rybka, którą wszyscy tu tak podobno uwielbiają. Przyznaję się, że jedyną potrawą, jaką jestem w stanie przełknąć i o dziwo zażeram się nią wręcz - jest zielone śniadanko Mashuni, ale własnie tylko w wersji z liśćmi kapusty. W tym tradycyjnym za bardzo trąci tuńczykiem .... wprowadziłam do zestawów śniadaniowych oczywiście wersję zieloną, żeby sama na tym skorzystać co ranek :-) Ale nie wydajecie się być tym faktem zmartwieni (wiem, że niejednemu z Was pociekła …