Przejdź do głównej zawartości

Vilu Reef Resort Beach & Spa

Pobyt na lokalnej wyspie niesie za soba dodatkowe korzysci. Oprocz tego, ze obserwujemy, jak toczy sie codziennosc, odkrywamy bezludne wyspy i organizujemy na nich pikniki, mamy możliwość zajrzeć na luksusowa stronę Malediwów, mianowicie do resortów. O ile na Guraidhoo przyszłam właściwie na gotowe bo Guest Housy z Maafushi już wcześniej ogarnęły temat i resorty z okolicy zgadzały się na dzienne wizyty, tak na Nilandhoo obawiałam się trochę tego, że żaden z resortów w tej okolicy nie zgodzi się na takie wizyty. Z racji tego, że żaden resort nie posiada tu mniej niż 4,5 gwiazdki, jest nawet kilka 6 gwiazdkowych, bałam się, że nie będa chcieli przyjać "obcych" na wyspę. To co innego niż 3 gwiazdkowe Biyadhoo, Fun Island czy Fihalhohi w okolicy Guraidhoo (a i tak mi się wcześniej wydawało, że to już iest luksus). Podbiłam nieskromnie do resortów, które zlokalizowałam na mapie, z prośba o udostępnienie tak zwanych dziennych wizyt dla naszych guest housowych gosci. Resort Vilu Reef szybko odpowiedział na moje zapytanie, sympatycznie nawiazalimy współpracę, ustaliliśmy zasady oraz cenę wstępu i umówiliśmy się z managerem na spotkanie, bo przecież muszę sama najpierw sprawdzić, w jakich warunkach oferuję moim gościom, spędzanie wolnego czasu. Postanowiłam, że wybiorę się tam z pierwszymi chętnymi gośćmi na ta wyprawę. Długo czekać nie trzeba było bo pierwsze nasze turystki, zdecydowały się na odwiedzenie resortu, z willami na wodzie.


Wstęp do resortu kosztuje 55$ plus podatki, w cenę zawarty jest obiad w formie bufetu - przepyszne jedzenie, kuchnie z całego świata


W porcie wita nas jeden z Guest Relation Oficer, prowadzi do głównej restauracji, gdzie dostaiemy swieżego kokosa do picia oraz czerpiemy informacje o wyspie, tutejszych gościach i wycieczkach, jakie sa tu organizowane.











Udajemy się na mała przechadzkę po okolicy, nasz przewodnik pokazuje nam, gdzie i o której podawany jest obiad, skad możemy wziać ręczniki i gdzie uregulować należności na koniec dnia, tuż przed odjazdem





Sporty wodne



Restauracja, gdzie serwowany jest lunch




Mnie najbardziej brakuje na lokalnej wyspie "normalnego" europejskiego jedzenia. Zwykłe ziemniaczki z czosnkiem i stek wołowy były przepyszne. Tyle rodzajów pieczywa .... marzy mi się, aby ktoś wieczorami robił przesyłkę i podrzucał mi to, co zostanie, na Nilandhoo


Może trudno w to uwierzyć - za deserami nie przepadam. Ale za ten mus truskawkowy i z marakuji dałabym się pokroić






Centrum SPA, póki co w zastępczym budynku bo w głównym odbywa się remont



Czas głównie spędza się przy basenie ze słodka woda, zacienionym, z widokiem na wille na wodzie, z barem, gdzie serwuja pyszne kolorowe drinki, w przystepnych cenach (11$ - 14$)

























Małe rekinki pływaja przy brzegu


Wille przy plaży z prywatnym basenem




























Lubię i chętnie odwiedzam Vilu Reef bo:
- jest piękne, malownicze, zielone, kolorowe, zaopatrzone w różne gadżety takie jak hamaczki, pufki, huśtawki, łóżka z baldachimem 
- pyszne jedzenie, wszystkie kuchnie świata, duży wybór sałatek i deserów, pasta robiona "na żywo", z wybranych przez nas składników
- sympatyczny personel, nie nadmuchany

To moje spostrzeżenia, potwiedzone przez gości, którzy mieli przjemność tam być.

Wstęp na wyspę kosztuje 55$ plus podatki, w cenę zawarty jest lunch w formie bufetu, wszystko co,zamówione ponadto, jest dodatkowo płatne wg cennika. Tranport do resortu uzależniony jest od ilości osób (70$ - 35$)



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Informacje praktyczne - wakacje na Malediwach - wyspa Nilandhoo

Wakacje na Malediwach. Mało kto pewnie wie, zanim w ogóle zagłębi się w temat, że na Malediwach wypoczywać można na trzy różne sposoby:

- Resort - luksusowe ośrodki z domkami na wodzie, gdzie cena również będzie "luksusowa". Nie ma tam życia lokalnego, są tylko turyści, a całą wysepkę zajmuje jeden hotel
- Guest House - na lokalnej wyspie, to pensjonat usytuowany pomiędzy domami lokalnej ludności. Tutaj toczy się codzienne życie mieszkańców, dzieci chodzą do szkoły, a rybacy wypływają na połowy
Łodka Safari - cruiser z kajutami, który wypływa w rejs po atolach, mogą to być rejsy tematyczne, np. dla nurków - pływa się wówczas po najciekawszych miejscach do nurkowania w kraju.

Przepaść cenowa jest dość spora. Najtaniej wychodzi pobyt w Guest Housie na lokalnej wyspie, acz kolwiek, należy pamiętać, że ceny nie będą tak niskie jak na Sri Lance czy w Tajlandii. To dość kosztowny kierunek, nawet, jeśli zorganizowany w opcji low budget.

Nie ma czegoś takiego, jak biwakowanie pod…

Zamieszkać na Malediwach

Pomysł na ten post zrodził się spontanicznie, jest on uważam niezbędny, gdyż wielu z Was zastanawia się, jak to się stało, że zamieszkalam na Malediwach i jak to zrobić, żeby także zamieszkać. W końcu jeśli mnie się udało, to chyba nie może to być aż tak skomplikowane. Dostaję od 2 do 5 maili dziennie, z pytaniem, jak to zrobić? Odpowiadam zatem.
Muszę już od początku ostudzić trochę te emocje i powiedzieć, że wcale nie jest tak łatwo. Gdyby było, czy nie byłoby dziś wysp pełnych niemieckich emerytów, angielskich studentów i w ogóle mnóstwa innych nacji z całego ŚWIATA bo któż nie marzy o tym, aby mieszkać w raju ? No właśnie, a tak nie jest. Jeszcze do niedawna, w ogóle nie było wstępu na lokalne wyspy, była tylko turystyka w resorcie i wielu turystów nawet nie zdawało sobie sprawy, że tam kilka wysepek dalej, toczy się czyjeś codzienne życie. Malediwczycy mieszali się jedynie między wyspami, ciężko było odnotować zagranicznego męża czy żonę (może z wyjątkiem Indii czy Sri Lanki, gd…

Po prostu - Malediwy

Malediwy to biały piasek, palmy zwisające nad krystalicznie czystą wodą. Z tym się kojarzą. Natomiast prawda jest taka, że to połowa tego, co Malediwy mają nam do zaoferowania. Jedna połowa mieści się nad a druga pod wodą. Kolorowy, przepiękny i ciekawy podwodny świat, to coś, czego każdy obowiązkowo musi tutaj doświadczyć. Przestawiam kilka fotografii z ostatnich tygodni, zarówno znad jak i spod wody.
Znany już pewnie wszystkim dobrze Sand Bank. Za każdym razem o innym kształcie. Zależy, jak uformują go fale. Kolory wody i nieba zależą od pory dnia, od zachmurzenia. Tak więc Sand Bank niby ten sam, a jednak za każdym razem inny.
fot. Grzegorz Juszczuk













Świat podwodny przy Sand Banku - rafa, której oplynięcie zajmuje dobre 2 godziny