Przejdź do głównej zawartości

Informacje praktyczne - wakacje na Malediwach - wyspa Nilandhoo

Wakacje na Malediwach. Mało kto pewnie wie, zanim w ogóle zagłębi się w temat, że na Malediwach wypoczywać można na trzy różne sposoby:

- Resort - luksusowe ośrodki z domkami na wodzie, gdzie cena również będzie "luksusowa". Nie ma tam życia lokalnego, są tylko turyści, a całą wysepkę zajmuje jeden hotel
- Guest House - na lokalnej wyspie, to pensjonat usytuowany pomiędzy domami lokalnej ludności. Tutaj toczy się codzienne życie mieszkańców, dzieci chodzą do szkoły, a rybacy wypływają na połowy
Łodka Safari - cruiser z kajutami, który wypływa w rejs po atolach, mogą to być rejsy tematyczne, np. dla nurków - pływa się wówczas po najciekawszych miejscach do nurkowania w kraju.

Przepaść cenowa jest dość spora. Najtaniej wychodzi pobyt w Guest Housie na lokalnej wyspie, acz kolwiek, należy pamiętać, że ceny nie będą tak niskie jak na Sri Lance czy w Tajlandii. To dość kosztowny kierunek, nawet, jeśli zorganizowany w opcji low budget.

Nie ma czegoś takiego, jak biwakowanie pod namiotem. Jest to na Malediwach surowo zabronione. 

Czym ja się zajmuję? 
Prowadzę taki Guest House na lokalnej wyspie Nilandhoo. Pomagam gościom w znalezieniu odpowiednich połączeń lotniczych (jeśli zajdzie taka potrzeba), organizuję transfer ze stolicy na wyspę i z powrotem, pomagam w zorganizowaniu i dobraniu odpowiednich wycieczek na miejscu, służę radą i pomocą w języku polskim. Mieszkam na Nilandhoo i bywam w Guest Housie acz kolwiek nie jestem tu przez 24 h na dobę. Biorę też czasem udział w wycieczkach, ale też nie we wszystkich - w zależności od wolnego czasu czy innych obowiązków. Nie jest tak, że ja ciągle siedzę za biurkiem, ale też nie jest tak, że ciągle na wycieczkach :) Muszę dzielić mój czas między gości będących u mnie na miejscu, a potencjalnych gości, czekających na wiadomość zwrotną. Dlatego bardzo proszę o cierpliwość, odpiszę na pewno :)
Prowadzę na Facebooku fanpage o nazwie Dzienniki Typelka - Na Malediwach. Wrzucam aktualne zdjęcia z wycieczek, ciekawostki o wyspie a także promocje lotnicze, jeśli takowe wynajdę.

Zanim zagłębisz się w lekturę, przygotowującą do wakacji na lokalnej wyspie, zrób proszę mały test sprawdzający, przeczytaj poniższe kryteria i zobacz, które są Tobie bliższe. Jeśli te pierwsze - wspaniale :) możemy zacząć ustalać szczegóły. Jeśli natomiast te drugie - przykro mi, ale nie jestem w stanie dalej pomóc a mój Guest House nie jest miejscem, którego szukasz.

Odnajdziesz się na lokalnej wyspie jeżeli: 

- interesuje Cię życie lokalnej ludności, zwyczaje panujące wśród nich, ich kultura, kuchnia, sposósb, w jaki żyją
- jesteś w stanie dostosować się do zasad panujących w danym miejscu (odpowiednie odzienie i zachowanie)
- nie przeraża Cię brak alkoholu i jesteś w stanie wytrzymać te 7 do 14 dni bez tego
- nie liczą się dla Ciebie warunki, w jakich zamieszkasz (brak luksusów ale zachowane podstawowe minimum, czyli klasyczny, normalny czysty pokój z łazienką, ciepłą wodą i klimatyzacją)
- odpowiada Ci bardziej swojski klimat niż ekskluzywne restauracje z kelnerem w rękawiczkach
- wypoczniesz na dzikiej i dziewiczej plaży, bez tłumów turystów ale i bez plastikowych leżaków

Odnajdziesz się w resorcie, jeżeli: 

- szukasz wakacji tylko all inclusive
- nie wytrzymasz 7 do 14 dni bez alkoholu
- musisz mieć przestronny pokój, sprzątany 2 razy dziennie, czajnik, żelazko, pralkę i mikrofalówkę w pokoju
- nie chcesz dostosować się do zasad panujących na lokalnej wyspie, spacerując po wyspie nie chcesz zakrywać ramion, piersi ani pupy
- przeszkadza Ci to, że na wyspie kręcą się lokalni ludzie, a wyspa sama w sobie jest mało turystyczna (brak zaplecza, życia nocnego, atrakcji typu banan za motorówką, itp.)
- na plaży muszą być leżaki

Jeżeli wyszło na to, że pasuje Ci klimat mojej nie turystycznej wioski :) możesz zacząć przygotowywać się do wakacji. Poniżej zebrałam do kupy odpowiedzi na najczęściej zadawane mi pytania. Myślę, że pomogą one rozwiać również i Twoje wątpliwości.


1. Pogoda
Kiedy najlepiej przyjechac na Malediwy? Odpowiem: nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Klimat zmienił się na całym świecie, także i tutaj, nie ma już tej wyraźnej granicy między porą suchą a deszczową (teoretycznie pora sucha przypada na miesiące październik - kwiecień a mokra maj - wrzesień). To tak, gdyby ktoś nas zapytał, kiedy najlepiej przyjechać do Polski, aby zobaczyć śnieg. Możemy odpowiedzieć teoretycznie, że w grudniu, ale gwarancji żadnej dać nie możemy. I tak samo jest z Malediwami. Opady deszczu tak naprawdę zdarzają się w każdym miesiącu, nawet w szczycie sezonu. W porze mokrej prawdopodobieństwo opadów jest większe, a to znaczy, że może padać, ale nie musi. Wybierając się jednak w porze deszczowej, musimy mieć na uwadze, że może czasem popadać.


2. Ile kosztuje nocleg na Nilandhoo w Guest Housie Starfish Inn, ile kosztują posiłki
Cena przy bezpośredniej rezerwacji mieści się w widełkach od 71 do 106 USD, w zależności, z jakim pakietem żywieniowym i w jakim sezonie.

Aktualne, obowiązujące ceny na sezon 2017 - 2018:

* Poza sezonem od 01 maja 2017 do 30 wrzesnia 2017
Pokoj 1 osobowy
48 $ ze sniadaniem
58 $ ze sniadaniem I obiadokolacja
Pokoj 2 osobowy
71 $ ze sniadaniem
91 $ ze sniadaniem I obiadokolacja

* W sezonie od 1 października 2017 do 30 kwietnia 2018
Pokoj 1 osobowy
63 $ ze sniadaniem
73 $ ze sniadaniem I obiadokolacja
Pokoj 2 osobowy
86 $ ze sniadaniem
106 $ ze sniadaniem I obiadokolacja


EDIT: od 4 sierpnia 2017 wprowadzona została przez lokalne władze opłata w wysokości 2 USD (1 os/noc), która obejmować ma utrzymywanie porządku na plaży i wyspie, dodatkową strefę przy plaży publicznej z zapleczem dla dzieci, park z placem zabaw, z którego turyści także mogą korzystać.


Dla rodzin z dziećmi mam przygotowany osobny cennik, który znajduje się tutaj

Specjalna oferta dla Nowożeńców znajduje się tutaj

Na późniejsze terminy, ceny podam jeśli będę znała już aktualne nowinki podatkowe. 

Pokoje są:
- dwuosobowe z możliwością wstawienia dodatkowego łóżka dla dziecka lub osoby dorosłej
- sprzątane, a ręczniki czy pościel są wymieniane
- wyposażone w klimatyzację
 - z prywatną łazienką z ciepłą wodą
- wyposażone w ręczniki łazienkowe i plażowe

W pokojach nie ma:
- żelazka, suszarki do włosów, czajnika, lodówki, pralki

Dużą popularnością cieszą się opcje ze śniadaniami lub śniadanie i obiadokolacja. Mamy 4 śniadania do wyboru: 2 malediwskie (Mashuni i Kulhimas), 1 kontynentalne (tosty, parówki, jajka, dżem), i 1 "fit" (płatki śniadaniowe oraz  kanapka-tost, z serem, pomidorem i ogórkiem). Do każdego śniadania serwowana jest kawa/herbata i świeżo wyciskany sok z owoców sezonowych. 
Dysponujemy pakietami żywnościowymi Half board (śniadania i kolacje).
Czasem pytacie mnie, czy jest możliwość zamówienia pełnego wyżywienia (śniadanie, obiad, kolacja), odpowiadam, że tak, ale nie jestem zwolenniczką tego pakietu, gdyż większość czasu spędza się poza Guest Housem, na plaży, w terenie, na wycieczkach, na bezludnych wyspach ,w resortach i tak dalej, szkoda, aby ten środkowy posiłek w Guest Housie przepadał. Natomiast kolacja serwowana jest po wycieczce. Zawsze w razie czego, można zamówić obiad na bieżąco (prowadzimy kuchnię). 
Ceny posiłków w karcie od 5 USD do 8 USD za danie, woda, soki z owoców sezonowych, kokosy, napoje, kawa, 1 do 3 USD.






Ogródek w Starfish Inn


Pokoje dwuosobowe typu standard







Aktualizacja: Jako, że zainteresowanie wyspą przerosło moje oczekiwania i 5 pokoi okazało się niewystarczające, poszerzyliśmy bazę noclegowa o kolejne pokoje. 5 pokojowy domek stoi okolo 20 metrów od budynku głównego i przyjał już nawet pierwszych gości. Do końca roku powinno być gotowych kolejnych 6. Wszystkie w tej samej okolicy, o podobnym standardzie (czyste pokoje, duże łózko, szafa, klimatyzacja, prywatna łazienka z ciepłą wodą). Domek 5 pokojowy jada posiłki w głównym budynku natomiast 6 pokoi będzie miało swoją kuchnię. Ale na wycieczki jeździmy wspólnie. Jak już wszyskie będa funkcojować i przyjmować gości, pomyślę nad grafikiem, aby wszystko ładnie pogodzić.
Tymczasem przedstawiam kilka fotografii z domku 5 pokojowego. Proszę mi wybaczyć jakość, ale nadal mam nieczynna lustrzankę i pracuję tylko na telefonie.



EDIT: Już niebawem, wielkie otwarcie naszego nowego domku :) Wspólne dzieło moje i mojego męża :) Jak tylko uda nam się załatwić wszystkie formalności, licencje - ruszamy! Kilka jeszcze nieoficjalnych informacji na temat nowego domku można znaleźć tutaj




 3. Transport na wyspę
Wychodząc z lotniska, najpierw należy wziąć prom do Male' (na każdą lokalną wyspę jest tak samo). Po lewej stronie od wyjścia z terminala (przy Burger Kingu) stoi budka z biletami. Pływają dwa promy: tradycyjny i Airport Express. Na oba promy, bilety dostępne są w kasie (1 - 2 USD od osoby), odpływają na przemian co 10 - 15 minut i nie ma tak naprawdę znaczenia, którym popłyniemy. Płyną 3 i 7 minut.
Z Male na Nilandhoo mamy trzy, a właściwie cztery rodzaje transportu. Najbardziej popularne są te dwa pierwsze.

Transfer Male' - Nilandhoo - Male'

Motorówka
Odpływa z Male o godzinie 13:00 w każdy

- poniedziałek
- wtorek
- czwartek
- sobotę

a z Nilandoo w te same dni o 7:00 - 7:30 rano.
Łódź nazywa się D.M.M.A EXPRES 3 i odpływa z Male, z przystani obok restauracji Merry Brown. Płynie ok 2,5 do 3 godzin.

Cena: 40 USD od osoby w jedną stronę





Publiczny prom
Z Male we wtorki o 21:00 z Annie Jetty (North Harbour) a z Nilandhoo w soboty o 14:00. Rozkład może ulec zmianie podczas wakacji czy ważniejszych świąt.

Cena: 16 USD od osoby w jedną stronę




Samoloty Fly Me 
Podróż samolotem do lotniska w Mamingili (Ari Atol) - czyli, prosto z lotniska, bez porzeby przemieszczania się do Male'. Z Mamingili my odbieramy i zawozimy na Nilandhoo. Podróż nieco kosztowna, bo bilet w jedną stronę kosztuje 167 USD plus motorówka, którą musimy odebrać z lotniska (ok. 250  - 400 USD, w zależności od warunków pogodowych, dzieli się na ilość podróżujących). Widoki z samolotu za to, bezcenne!

Cena: 167 USD przelot samolotem + motorówka do Nilandhoo




Hydroplan
istnieje możliwość, dzięki uprzejmości resortu Sun Aqua Vilu Reef, skorzystania  z transferu wodolotem. Ja wysyłam maila do odpowiedniej osoby w resorcie, z prośbą o zarezerwowanie miejsc dla moich gości u nich w wodolocie. My odpowieramy lub zawozimy gości pod platformę. Koszt transportu 84 USD za kurs.

Cena: 230 USD od osoby (ceny mogą ulec zmianie w zależności od sezonu) + cena za kurs pod platformę, przy której ląduje wodolot


4. Taksówki w Male' 
Cennik jest jeden: 25 rufijii bez walizek i 35 rufijii z walizkami. Naciągając, powiedzmy, że max. 3 USD powinniście zapłacić. Najlepiej już podczas drogi naszykować sobie pieniążka i wręczyć taksówkartzowi, aby się po przyjeździe nie okazało, że winszuje sobie 15 USD.

Transport pomiędzy wyspami 
Często piszą do mnie osoby, planujące zwiedzanie kilku wysepek podczas swojego pobytu, pozostawając po 2 - 3 dni na jednej i jechać dalej na inną. Niestety muszę zmartwić, ale nie jest to wcale takie proste. Turystyka na Malediwach jest od niedawna (mowa o lokalnej bo resorty sa juz od 40 lat, ale one maja swoj własny transport). Wyspy nie są skomunikowane ze sobą, nie ma tak, że z każdej prawie wyspy można dostać się wszędzie. Chcąc udać sie na inna lokalną wysepke, szczególnie, jeśłi znajduje się ona na zupełnie innym atolu, należy wrócić do Male i tam przesiąść się na kolejny prom lub motorówkę. Biorąc pod uwagę fakt, że promy nie na kazdą wyspe odplywają codziennie, Wsza trasa musi być logistycznie dopasowana tak, aby po opuszczeniu jednej wyspy, w ten sam dzien byl transport na kolejną. I oczywiscie godziny musza pasować, tak, aby obeszlo sie bez dodatkowej nocy w Male. I pamiętajcie, że tracicie tym samym cały dzień na przemieszczenie się.
Można sprawniej poruszać się w obrębie danego atolu, np. publiczne promy MTCC plynące na dany atol, zatrzymują sie po drodze na poszczególnych wysepkach, czyli mozna przyplynać na ostatnią wyspę a potem rano wsiadać na prom, ktory plynie w kierunku Male i zatrzymuje sie na wysepce obok. Tylko takie skakanie po wyspach nie da nam szansy poznać lepiej mieszkanców, ich zwyczajów, bo ledwo przyjedziemy i zobaczymy kim są ci ludzie, już trzeba uciekać na kolejną wyspę. Moim skromnym zdaniem - lepiej jest pozostać w jednym miejscu (max dwóch) i lepiej przyjrzeć się danej społeczności. Chyba, ze macie do dyspozycji przynajmniej 3 tygodnie pobytu.

4. Sklepy i restauracje na wyspie Nilandhoo
Mamy 5 lokalnych jadłodajni na wyspie, w tym jedna ala piekarnia, w ktorej dostać można świeże pączki i lokalne wypieki (na słodko i na słono), mają nawet kawę z ekspresu :) Typowo lokalne, niezbyt eleganckie i nie takie, gdzie kelner nakłada serwety na kolana. Nie ma ładnego menu w złotej oprawie, menu nie ma w ogóle. Nie ma obsługi mówiącej biegle po angielsku, ale jest lokalnie - jest tak, jak ludzie tu biesiadują, gdzie spotykają się przy snackach z gabloty i kawie, pomiędzy większymi posiłkami. Jedni uwielbiają ten klimat, inni będą od niego stronić. Są tyo typowo malediwskie restauracje, nazywane tu przewrotnie "hotel".








5. Plaża na wyspie
Mamy na wyspie wydzieloną plażę tzw. bikini, gdzie panie mogą opalać się i kąpać w kostiumach kąpielowych. Plaża nasza zaczyna się od wejścia, na prawo, do końca cypelka. Ale pamiętajmy: idąc na plażę, na zakupy czy wracając do Guest Housu, odziejmy się drogie panie. Chociażby kolorowe pareo, zarzucone na ramiona czy ręcznik plażowy. Nie w samym kostiumie, w którym na dobrą sprawę nie wyszłybyśmy na zakupy nawet bedąc w Sopocie czy innym kurorcie.

A plaża jest jaka - jest piękna! Jest długa, piaszczysta, dziewicza i pusta! Zresztą, ona sama się broni, tylko zobaczcie








Wejście na plażę bikini





6. Wycieczki
Przeczesałam całą okolicę, aby pokazać Wam to, co najpiękniejsze. Dla tych co na długo i dla tych, co wpadają na chwilę, aby poczuli prawdziwy klimat prawdziwych Malediwów. Cena wycieczek uzależniona jest od ilości biorących udział i wiadomo, że im więcej, tym taniej za osobę. Goście często dobierają się w grupy, aby wychodziło korzystniej i aby wszyscy jechali w jednym kierunku, zawsze to raźniej dzielić tą radość, ze spotkanego żółwia czy rekina.

Mamy w okolicy Sand Bank - czyli plażę po środku niczego, oblaną pięknie turkusową wodą, z przepiękną rafą koralową, na której łatwo spotkać żółwie i rekiny rafowe. Od razu wiedziałam, że mieszkają tam żółwie - dużo tam zielonego, miękkiego koralu, którym one się żywią. Całodniowa wycieczka kosztuje 50 USD od osoby (podaję ceny maxymalne, czyli w przypadku tylko dwóch osób chętnych).






BBQ na bezludnej wyspie - odkryłam dwie rajskie, bezludne wysepki. Odwiedziłam je obie, ale grillujemy głównie na jednej (wielkość może 300 metrów na 100) Ta druga jest dość daleko. Premiera była taka, jak się spodziewałam, zachwyty, podskoki, wbieganie do wody, zdjęcia i niedowierzanie, że woda może mieć taki kolor i, że jesteśmy na wyspie, na której poza nami, nie ma nikogo. Przepiękna rafa dookoła, widziane rekiny oraz manty. Cena za piknik max 50 USD, w cenę wliczony jest transfer i lunch.








Island Hopping - zwiedzanie pobliskich lokalnych wysepek. Niby każda taka sama, a jednak każda ma to coś, co ją wyróżnia. 50 USD za dwie wyspy. Na jednej z nich przystanek na plażowanie i snorkowanie na przydomowej rafie












Snorkelling  wycieczka trwa 3 godziny i kosztuje 35 USD. Snorkeling pasuje, aby połączyć go z inną wycieczką i wychodzi wtedy Full Day (50 USD).








Wizyty w resortach





Sun Aqua Vilu Reef 


Angsana Velavaru


 Filitheyo


Niyama 


Z wycieczek mamy także Delfiny w środowisku naturalnym - wypływamy w rejs w  poszukiwaniu delfinów






Rekiny wielorybie jest to nasza najdalsza wycieczka, dlatego też jedna z droższych (200 USD od osoby i mniej). Biorąc pod uwagę fakt, że rekiny te występują zdecydowanie najczęściej na Ari Atoll, miejsce to oddalone od naszej wyspy o 45 km a Malediwy mają z południa na północ 820 km - jesteśmy stosunkowo blisko




Nocne łowienie ryb - dla amatorów wędkowania i nie tylko. Wyprawa, o dziwo podoba się najbardziej paniom. Najlepszy jest ten moment, kiedy ryba bierze, wyciągamy ja na łódkę i ta wielka niewiadoma, którą z tysiąca tych kolorowych ryb, udało nam się wyłowić.


Wycieczkę na Sand Bank, łączymy czasem ze snorkowaniem lub innymi aktywnościami. Pół dnia można spędzić tam a drugie pół, zwiedzając inne lokalne wysepki, snorkujac lub plażujac na wyspie Daranboodhoo. W tej samej cenie. max. 50 USD.
Z dodatkowych atrakcji wprowadziłam również sesję zdjęciową dla Nowożeńców (w ogóle mam w ofercie pakiet dla Nowożeńców , dostępny jest tutaj oraz kolację na plaży przy blasku pochodni. Dostępne opcje nie tylko w pakiecie na podróży poślubnej - każdy ma tą sposobność skorzystać :)





Od października 2016 doszły nam nowe atrakcje, m.in. łapanie ośmiornic z lokalesami czy nocne snorkowanie, koszt 20 USD, woodoodporna latarka jest w cenie. Nocą można spotkać inne stworzenia, np. langusty, krewetki, ośmiornice, śpiące żółwie oraz żerujące rekiny.


Szczegółowy cennik wycieczek zamieściłam tutaj

Sprzęt do snorkowania mamy do wypożyczenia na miejscu, za symboliczną kwotę 1 USD za komplet (maska + rurka) i 1 USD płetwy. Ale jeśli posiada ktoś swoje - polecam ze sobą zabrać. Co swoje to swoje, a i dopasowane i nie ma potem problemu, że coś za małe, za duże, przecieka.

Grafik atrakcji ustalamy już sobie na miejscu.

Od pażdziernika 2016 mamy też sprzęt do nurkowania na wyspie. Przeczasaliśmy okolicę, w poszukiwnaiu najpiękniejszych miejsc do nurkowania. Ja sama też nurkuję i przyznam, że jestem pod wrażeniem tego, co zobaczyłam na tym dziewiczym jeszcze atolu. Mam swoje ulubione rafy, przepiękne! Żyjące, kolorowe, pionowe ściany pełne życia, a i takie, gdzie można spotkać rekiny, żółwie i manty, można też ponurkować na wraku. Po więcej info odnośnie nurkowania proszę pisać do mnie na maila magdalena.typel@gmail.com lub kontaktować się poprzez mój fanpage Dzienniki Typelka - na Malediwach






7. Waluta
Waluta, jaką warto ze sobą zabrać to dolary lub euro. Najpopularniejsze są dolary, przyjmowane są wszędzie. Miejscowa waluta też jest ok, ale jeśli ktoś planuje wycieczki do resortów - tam będzie mógł płacić tylko dolarami, euro lub kartą kredytową. Także nie warto jest wymieniać całej kwoty na rufije.
1 USD = 15.42 mvr (od wieków ten sam i niezmenny kurs)
1 Euro - 17.00 mvr (aktualnie,ale waha się od 16 do 22 nawet więc warto mnie zapytać przed wyjazdem)

Ważne: przy wymianie dolarów w kantorze, jeszcze przed wylotem, należy zwrócić uwagę na jakość pieniądza, ponieważ Malediwczycy są bardzo wyczuleni na tym punkcie, nie przyjmują zniszczonych, brudnych, starych i takich sprzed 2003 roku. Muszą być nieskazitelne, nówki sztuki.
Aha i jedna dość istotna kwestia: nie na wszystkich lokalnych wyspach są banki i bankomaty. Na większosći nie ma. Nie każdy Guest House ma też terminal do płacenia kartą dlatego dobrze jest mieć ze sobą gotówkę. Bankomaty są w Male' i na lotnisku, ale wypłacają tylko rufije.
Na Nilandhoo niedawno otwarty został bank z bankomatem. Jako jedna, z nielicznych lokalnych wysp, posiadająca bankomat. Myślę, że to świetna wiadomość dla wszystkich, którzy nie chcą wozić ze sobą zbyt dużej ilości gotówki. Bankomat wypłaca pieniądze w rufijach i pobiera opłatę za każdą transakcję, bez względu na wysokość wypłacanej kwoty 100 mrf (ok. 6,5 USD).

AKTUALIZACJA: weszła nowa zasada przyjmowania "małych" pieniędzy, tzn. 1 USD, 5 USD, 10 USD - uznawane są one jako małe nominały i ich równowartość to 10 mrf (można się spotkać z 12 lub 13 mrf) więc proszę się nie dziwić i nie czuć oszukanym, jeśli ktoś tak właśnie przeliczy Wasze pieniądze. 1 USD = 10 mrf. 5 USD = 50 mrf, itd. Jest to wymysł banku, podobnie jak z jakością pieniądza - takie bank narzuca zasady i takie też egzekwuję czy to ja czy lokales np. w sklepie.

8. Podatki i ukryte koszty
Na Malediwach panuje zasada podawania cen netto (w restauracjach, hotelach, resortach). Do ceny podanej np. na bookingu czy w kartach menu w restauracjach (w Male czy w resorcie) należy doliczyć jeszcze 12 % podatku i 10% opłaty serwisowej. Opłata serwisowa to nic innego, jak napiwek dla pracowników. W niektorych miejscach spotkałam się z kwota 11,20%. Niektóre restauracje pobieraja tylko te 12%, niektore tylko te 10%, w każdym razie nie dziwić się gdy przy płaceniu wychodzi wiecej, niż zakładaliście (ja podaję ceny zawierajace już te wszystkie procenty, aby nie było zamieszania i potem " a bo ja nie wiedziałem" ;)). Czytać należy wszystkie gwiazdki oraz "drobnym drukiem".
Metody liczenia tego także bywaja różne. Ale właściwie będzie:

cena netto + 10% = x
 x + 12% = cena brutto

(do ceny noclegów + 3 USD za osobę za noc podatku zielonego)

W resortach dodatkowo pobierany jest od pazdziernika 2015 tzw. Zielony Podatek w wysokości 6 USD od osoby za noc. W 2014 został zniesiony podatek łóżkowy 8 USD os/noc, zarówno w Guest Housach jak i resortach.
Od pazdziernika 2016 Zielony Podatek obowiązuje również Guest Housy. Jest to kwota 3 USD od osoby za noc, także proszę o tym pamiętać, że Wasz gosporasz (o ile nie będę to ja, bo moje ceny podawane są już brutto), ma prawo pobrać tą opłatę, nawet, jeśli robiliście rezerwację wtedy, kiedy o podatku nawet kraby jeszcze nie ćwierkały.

9. Internet
Internet oraz telewizja kablowa dostępna jest u nas w każdym pokoju, nieodpłatnie. Sygnał może nie jest powalający, ale jest przyzwoity i jeśli popatrzymy na mapę i zorientujemy się, że Nilandhoo to ta mała kropeczka, gdzieś na środku Oceanu Indyjskiego - docenimy, że internet tutaj w ogóle jest :))
Internet jest limitowany, nie ma tu niestety możliwości podpięcia stałego łącza. Jest to zwykła karta sim, jednego z operatorów sieci komórkowej. Dlatego prośba z mojej strony jest taka, aby nie ściągać filmów, nie wrzucać ciężkich zdjęć gdzieś na wirtualny dysk - takich, które za bardzo zjadają bajty, bo jeśli limit się skończy - trzeba czekać na internet do przyszłęgo miesiąca, kiedy pojawi się nowa pula.
Dla osób, które muszą mieć stałe połączenie z internetem (ze względu na pracę lub np. dzieciaki zostały same z babcią w domu), polecam zakupić kartę SIM na lotnisku, dziś dostępne są tam punkty obu operatorów Dhiraagu oraz Ooredoo (po prawej od wyścja z automatycznie rozsuwanych drzwi). Karta z pakietem 5 GB kosztuje okolo 20 USD (te pakiety zmieniają się co jakiś czas, dziś są tańsze niż 2 lata temu, dlatego pisze "około" bo w każdej chwili znów coś się może zmienić).

10. Gniazdka
Gniazdka do prądu na Malediwach są takie jak w Anglii, czyli z trzema bolcami. W pokojach dostęne są adaptery.

11. Lokalni
Tutaj na Nilandhoo - w ogóle na Faafu Atolu, turysta to nowość. A to jest piękne bo nikt jeszcze nie wie, jak tego turystę urobić, jak wycyckać trochę pieniążka, jak zaczepić, aby wszedł do naszego sklepu z pamiątkami. Dzieciaki z zaciekawieniem spoglądają na białe twarze, czystym angielskim pytają o imię i kraj pochodzenia. Wiekszość - bez względu  na wiek, bardzo przychylnie i z respektem podchodzi do turysty.
Na Nilandhoo czas zatrzymał się wcześniej, niż na wyspach bliżej od Male'. Wyspa jest nie skażona turystyką masową, nie ma restauracji o europejskim standardzie, nie ma knajp, imprez, dyskotek (nie ma nigdzie na Malediwach). Wakacje na lokalnej wyspie to takie trochę "akcja dzieje się na wsi i nie ma dokąd pójść" (Aleksandrowi dziękuję za tekst:) ) Ale to też w tym wszystkim jest najpiękniejsze - możemy obserwować, to jakże inne od naszego, wygodnego życia - życie mieszkańców, którzy są tak zupełnie różni od nas. Że sobie radzą i wygląda na to, że całkiem nieźle. Bez zmywarek, najdroższych i najcichszych, bez pralek, suszących i prasujących jednocześnie, bez samochodów, drogich ciuchów i szpanu. Co potrafią zrobić z kokosa, którą jego część i do czego wykorzystać. Jak sprawnie zrobić kapelusik, breloczek do kluczy, sznurek czy wstążkę na ryby, kiedy wracają z połowów. Dużo mogę pisać, ale po co. Najlepiej przyjechać i przekonać się samemu. 





Malediwy to kraj muzułmański, ale nie arabski. Blizej im do Hindusów i w żadnym wypadku nie należy mylić ich z Arabami. Łączy ich tylko wspólna wiara, ktora wbrew pozorom wcale nie jest tutaj taka restrykcyjna, jak czytam czy oglądam na niektórych blogach. Jest to kraj w 100% muzułmanski, wszystkie kobiety, a przynajmniej wiekszość nosi hijab i ma zakryte włosy. W Dubaju czy w Katarze ile tak naprawde jest rdzennych mieszkancow ? 14 % ? Reszta to ludzie z Europy i innych części świata. Siłą rzeczy, nie każdy nosi hijab, na plaży można opalać się w bikini a w niektórych sklepach kupić nawet alkohol. Na lokalnych Malediwach turystyka jest dopiero od kilku lat, czyli ciagle jest czymś nowym. Nie dotarla jeszcze na wszystkie lokalne wyspy, także to nic dziwnego, że kiedy nagle pojawi sie na niej biała kobieta, w połowie roznegliżowana, lokalni będą się patrzeć. Nie każdemu bedzie sie to podobać i trzeba sie z tym liczyć, wypuszczając sie na wyspę bardzo skąpo odzianym. Ogolnie jest zakaz chodzenia w bikini po wyspie. Zostańmy w t-shirtach, spodenkach czy letnich sukienkach. Takie są zasady i powinnismy je uszanować. Mamy wydzielona plaże, na ktorej można wystepować w bikini, na wycieczkach bikini też jest dozwolone, także nie jest też tak, ze caly pobyt spedzic trzeba w piance do nurkowania. Dla nas to normalne, ale ich normalność jest inna. Każdy ma swoja normalność i nie nam to oceniac. Możemy sobie podyskutować i wymienić uwagi, ale nie mówmy, że cos jest żle lub gorsze bo jest inne niż nasze. Normalność to pojęcie względne.
Malediwy to wcale też nie do końca biedny kraj.Przeczytałam kiedyś na jakimś blogu, że bieda aż piszczy. Nieprawa. Ludzie zyją skromnie, bo takie mają potrzeby. Domy czy sprzęt nie jest z najwyższej półki, wymienia sie na nowy dopiero wtedy, kiedy nie da się go po raz 10 naprawić. Nie ma parcia na nowsze, lepsze, droższe. Domy sa skromne. Nie oznacza to jednak, że biedne. Każdy natomiast ma najnowszego I Phone i skuter.






12. Szczepienia
Malediwy to jeden z najbezpieczniejszych krajów, pod względem chorób. Nie ma tu malarii czy innych durów brzusznych. Nie są wymagane żadne szczepienia obowiązkowe. Jedynie to w pierwszą noc można złapać coś w deseń grypy żołądkowej, przez zmianę klimatu i długą podróż, ale to szybko przechodzi i nie dopada każdego. 
Ja ze swej strony polecam wykupić ubezpieczenie podróżne, obejmujące sporty wodne, bo może jakaś płaszczka czy trigger fish podczas snorkowania ugryzie nas w palec :) Póki co, podczas moich 4 letnich występów tutaj, nie było żadnych tragicznych przypadków. Ale strzeżonego ....
Warto zabraę ze sobą spraye na komary, gdyż te potrafią czasem uprzykrzyć nam pobyt.
I obowiązkowo kremy do opalania z wysokim filtrem 50, bo jesteśmy na równiku i nie ma tu dyskusji ze słońcem. Nawet, jeśli wczesniej nigdzie indziej Was nie przypaliło i nigdy nie smarowaliście się (lub jakąś symboliczną szóstką) - tu bedzie opalać przypalać i na co Wam to. Słonce jest bardzo silne i latwo o poparzenia. Także kremy z filtrem 50 powinny znaleźć się w każdej walizce, a i tak wrócicie opaleni.

13. Opieka medyczna
Mamy na wyspie Nilandhoo calkiem konkretny szpital - mówie na niego szpital wojewódzki, gdyż jest największy w atolu (a wyspa Nilandhoo jest właśnie stolicą atolu, czyli województwa). Są lekarze z Malediwow i Indii, są pielegniarki. Każda wyspa lokalna ma centrum medyczne lub wlasnie szpital. Lokalni tez czasem choruja.

14. Wiza turystyczna
Wnioski o wizę turystyczną rozdają stewardessy jeszcze podczas lotu. Można wypełnić w samolocie, aby przyspieszyć sobie trochę tą procedurę. Podaje się tam miejsce i termin pobytu, zaznacza informacje o niewwożeniu zakazanych przedmiotów/produktów/alkoholu zbyt dużej ilości gotówki. W Male' na lotnisku jest kilka stanowisk, które dość sprawnie się uwijają. Wiza turystyczna wydawana jest na 30 dni i jest bezplatna.

15. Alkohol
 Dopisuję, jak się okazuje, chyba istotny dość punkt, bo często pytacie mnie o to, jak to jest z tym alkoholem. Czy naprawdę nie jest nigdzie dostępny i co z tym kolorowym drinkiem na plaży? Otóż ... tak jak wyżej wspomniałam - Malediwy to kraj w 100% muzułmański, oznacza to zakaz sprzedaży oraz spożywania alkoholu na wszystkich wysepkach lokalnych. Nie kupimy niczego spod lady, lokalni nie pędzą niczego, bo temat ich zwyczajnie nie interesuje :) (przynajmniej ci, których ja poznałam, ale pewnie znajdzie się ktoś, bo nie ma nigdzie ludzi albo tylko złych albo dobrych). Jedyną opcją napicia się kolorowego drinka, jest podczas wizyty w resorcie, jako, że resorty to wysepki, gdzie całe zagospodarowane są pod tylko 1 hotel, nie ma tam lokalnych  ludzi i lokalnego życia. Organizuję wycieczki do 5 takich resortów i wtedy można się bez problemu napić.

16. Śmieci na Malediwach
Nie jest tajemnicą, ani nikt specjalnie nie robi też z tego tajemnicy, że Malediwy, jak zresztą większość krajów azjatyckich ma problem ze śmieciami. Wyspy to małe powierzchnie, ale każda z wysp ma swoje wysypisko. Kiedy myśli się o Malediwach, widzi się nieskazitelną wodę i plażę, jednak pamiętajmy, że zarówno lokalni jak i turysci produkują śmieci - i nie tylko mowa o rzucaniu gdzie popadnie - na zrobienie posiłku dla gości, czy to w Guest Housie czy w resorcie, potrzeba otworzyć puszkę tuńczyka, paczkę makaronu, karton mleka, środki czystości do prania i sprzątania są w plastikowych butelkach. Turyści pozostawiają puste opakowania po kosmetykach, pałeczki do uszu - no bez wdawania się w szczegóły. Fakt jest jeden - te rzeczy nie rozpływają się ot tak. Gdzieś je trzeba wynieść, składować. Jest na Malediwach znana już pewnie większości z Was wyspa wysypisko - Thilafushi się nazywa. Jest ona nieopodal Male'. Składowane są tam śmieci z całego kraju i spalane. Ale zanim dotrą one na tą wyspę, muszą na tych małych wysepkach gdzieś się przecież podziać. Koszta są zbyt ogromne, aby codziennie wysyłać prom - śmieciarkę. Przypływa ona np. na Nilandhoo raz na ok. 3 miesiące. Stąd może nie zbyt przyjemne pierwsze wrażenie - wjeżdżając na Nilandhoo, wysypisko tu jest tuż obok portu. Widzi się je od razu, podpływając motorówką do brzegu. Widok nie jest najlepszy, ale jakby nie ma tu innej możliwości. Lepiej, że jest w porcie, niż u nas gdzieś na plaży (czyli dokładnie po przeciwnej stronie wyspy). Nie da się wywieźć śmieci, jak to jest u nas - za miasto, bo powierzchnia wyspy jest zbyt mała i zwyczajnie nie ma czegoś takiego jak "za miastem". Śmieci są i będą zawsze i wszędzie, tam, gdzie są ludzie. Kwestia tego, że nie wszędzie da się je schować.
Inną kwestią jest podejście lokalnych do śmieci. A właściwie brak jakiegokolwiek podejścia. Jeszcze 10 - 15 lat temu nie było plastikowych butelek, puszek z tuńczyka, przecieru, zupek chinskich. Nie było reklamówek jednorazowych. Nie było tego, co dziś zalało ten malutki kraj. Kiedyś talerzem był liść z bananowca, którego zawijało się wraz z resztkami jedzenia i wyrzucało do Oceanu. Do rana nie było już po tym śladu. Wodę czerpało się z jedynej na wyspie studni ze słodką wodą (jest ona do dziś). Łupki z kokosa ułożone jak menaszki, jedna na drugiej, zawieszone na sznurku do kija, niósł lokales na karku. Wszytko było organiczne, więc wszystko rozkładało się bardzo szybko lub nawet nie zdążyło, bo ryby, kraby, nietoperze i wrony od razu się za to zabierały. Dziś przyszła cywilizacja. Plastik ohydny i wszechobecny. Szkło. I metal. Nie przyszła tylko wieść o tym, jak się z tym obchodzić. Wszystko, co zjedzone, wypite, ląduje na ziemi, tam, gdzie zostało spożyte. Dosłownie, pod nogi. Nie ma koszy na śmieci, bo nikt nie wie, jak z nich korzystać. I choć cisną się epitety na  usta (dobrze, że nikt nie rozumie) to staram się tych ludzi jakoś wytłumaczyć. Zrozumieć. Że nie wiedzą, nie znają, nikt im wcześniej tego nie dał, nienauczył. Pojęcie ekologii nie istnieje. Zaczęliśmy od jakichś pięciu lat przyjeżdżać tutaj my - "biali", światli i cywilizowani ludzie. (Mowa o wyspach lokalnych, w resortach turystyka jest od prawie 40 lat). Przemądrzamy się, krytykujemy, szykanujemy wręcz. JAK TAK MOŻNA nie szanować tego, co się ma. DLACZEGO oni tak śmiecą? A no dlatego, że nikt ich tego nie nauczył. Wiedzę przywozimy właśnie my, turyści. Turyści z Europy. My, którzy jesteśmy w twej dziedzinie o lata świetlne od Azji. Jest edukacja w szkołach, są stowarzyszenia, projekty, wreszcie przymus segregowania śmieci. A mimo tego .... tylko 18% osób to robi. Nie jesteśmy też święci, wystarczy przejechać się do lasu. Na szlaku rowerowym, gdzie stoi wielki kontener na śmieci, a te i tak walają się dookoła. Bo za ciężka klapa, bo trzeba otworzyć. Po co? Lepiej walnąć obok. Tak więc ... dajmy tym ludziom szansę, oni się nauczą. Ja osobiście widzę progres, jak jest teraz a jak było jeszcze 4 lata temu. Oczywisćie, że są to małe kroczki, ale nie od razu Kraków zbudowano.


17. Maile
Pisząc do mnie wiadomości, bardzo proszę korzystać z jednej formy (facebook, fan page lub e-mail) ponieważ okazuje się czasem, że dostaję na każdą skrzynkę maila od tej samej osoby, o różnej ale podobnej treści, często nazwa profilu na FB nie jest taka sama, jak nazwa z e-maila i odpisuję niepotrzebnie na trzy wiadomości, do tej samej osoby.

W przypadku wstępnych zapytań o ofertę, bardzo proszę podać:
-  termin, w jakim planujecie przyjechać, może być mniej - wiecej podany tylko miesiąc
- długość pobytu
- ilość uczestników wraz z wiekiem dzieci, o ile takowe biorą udział w wyjeździe
- jeśli wyjazd z dziećmi, mile widziana będzie informacja czy dla dziecka ma być dostawka, czy jest np. jeszcze na tyle małe, aby spać z rodzicami na dużym łózku


18. Proces rezerwacji
Jeśli posiadasz bilety lotnicze i jesteś zdecydowany na przyjazd do mnie, wysyłasz mi:

-  numery lotów
- dokładne daty i godziny lądowania i startu w/z Male
- imiona i nazwiska wszystkich podróżnych
- wiek dzieci, jeśli takowe też podrózują

Ja na podstawie tych informacji wystawiam potwierdzenie rezerwacji noclegów, które może być wymagane podczas odprawy wizowej na lotnisku w Male. Wysyłam je w formie pdf wraz z doklądną instrukcją jak dotrzeć z lotniska na łódź płynącą na Nilandhoo.
Rozliczenie odbywa się w gotowce na miejscu, przy zakwaterowaniu, nie ma konieczności wysyłania zaliczki.
Bilety na motorówkę i prom na Nilandhoo zamawiam i opłacam z wyprzedzeniem, aby zagwarantować miejsca. Rozliczamy się za nie również na miejscu.

BONUS:

Czego nie powinnyśmy robić na Malediwach: 

Targować sie
Wiem, że w krajach takich jak Egipt, Turcja, Tajlandia czy Tunezja targowanie się jest na porządku dziennym. Tam jest masa turystów, sklepiki są pod turystów, knajpki są pod turystów. Na Malediwach na lokalnej wyspie ląduje sie po środku czyjejs codzienności, turystyka nie jest rozwinieta. Są lokalne sklepy i knajpki, gdzię jadają i zakupy robią lokalni. Ceny sa lokalne. Nikt nie zawyża ich specjalnie dla turystów (może są jakies wyjątki w miejscach bardziej uczęszczanych). Jeśli idziemy zatem do sklepu i kupujemy sok, sprzedawca mówi nam cenę - nie mówimy, że drogo i nie zaczynamy zbijac ceny, bo cena jest taka sama, jak dla lokalesa i jest taka, jaka własnie ma być. Sprzedawca robi wtedy duże oczy, nie wie do końca o co nam chodzi (byłam tego świadkiem). Pamiętajmy - w sklepach i knajpkach nie targujemy sie (czy widział ktoś kiedyś targującego się Chinczyka w Żabce?). Na Malediwach z reguly wcale nie jest tanio. Wszystko jest importowane a ceny w sklepach sa porównywalne do naszych, europejskich.

Zabierać ze sobą muszelek i rafy
Jak z większości krajów na świecie, także i z Maledidów jest zakaz wywożenia muszelek i rafy koralowej, pod groźbą kary pieniężnej do 5000 USD. Pytanie, czy gra jest warta świeczki. 

Zrywać kokosy
Każda palma, drzewo babanowca czy inny bakłażan, do kogoś należy. Palmy są podpisane, jeśli się im przyjrzycie, każda ma wyryty lub napisany farbą olejną numerek. Oznacza to, że nie można tak po prostu podeść i zerwać sobie kokosa czy banana, bo są one czyjąś własnością. Nawet, jeśli palm astoi na środku drogi, lub jeśli kokos spadnie - powinien tam zostać. 


O CZYM PAMIĘTAĆ:

- Olejki do opalania filtr 50
- Dolary nie starsze niż 2003 rok i nie zniszczone
- coś do plywania z długim rękawem (klasyczny long sleve lub lycra)
- odpowiednie odzienie nieodsłaniające biustu, ramion i pupy (spodenki, spódniczki minimum do połowy ud)
- pareo do zarzucenia na ramiona bądź przepasania jeśli strój wyda się nieodpowiedni
- masek i płetw jeśli takowe posiadasz (co swoje to swoje)
- spray na komary - zdarza się, że jednego ugryzie raz przez 2 tygodnie, ktoś inny nie może spokojnie zjeść posiłku. Jeszcze inny nie będzie wiedział nawet, że komary tu istnieją, bo nie ma reguly. Spray na komary egzotyczne zawsze warto jest mieć ze sobą (w razie czego są też dostępne na miejscu w lokalnym sklepiku)

Komentarze

  1. A czy alkohol można spożywać na wyspie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można. Na żadnej lokalnej wyspie nie można spożywać alkoholu, nie ma go w ogóle w sprzedaży.

      Usuń
  2. chciałabym bardzo odwiedzić wyspę. w lipcu biorę ślub i mam urlop od 6.07. Czy to dobry miesiąc na wakacje na Malediwach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy miesiac jest dobry :) a lipiec to niski sezon wiec i ceny sa nizsze

      Usuń
    2. A jaka jest szansa na słoneczne dni w czerwcu i lipcu?

      Usuń
  3. a czy pazdziernik to dobry czas ???? czy pora deszczowa . I w jakich miesiacach sa najwyzsze ceny .pozdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno powiedzieć. Pora deszczowa już powinna się teoretycznie skończyć, ale tak jak pisalam w punkcie 1 - nie ma reguły na to, kiedy spadnie deszcz.

      Usuń
    2. Trudno powiedzieć. Pora deszczowa już powinna się teoretycznie skończyć, ale tak jak pisalam w punkcie 1 - nie ma reguły na to, kiedy spadnie deszcz.

      Usuń
    3. A najwyzsze ceny sa od listopada do marca. A takie naj jaj to grudzien i styczen

      Usuń
  4. przylatujemy na Male 25 października (niedziela) o 9.35 a odlatujemy 31 października (sobota) w godz. 11.
    Czy jest możliwość dostania się do Starfish Inn jakimś środkiem transportu poza oczywiście drogimi samolotami?
    Zastanawiam się nad wynajęciem pokoi właśnie w tym hotelu a widzę że są dostępne dla 5 osób tylko nie wiem jak z transportem :) Proszę o pomoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W niedzielę nie ma transportu na wyspę niestety, trzeba by było zostać w Male na noc do poniedziałkubi udać się motorowka. W czwartek jest transport więc nie byłoby problemu

      Usuń
  5. Witam!
    Wspanialy blog§ Od kilku tygodni szukamy inspiracji na nasza podroz poslubna i juz wiem, ze to beda Malediwy. Po prostu po przeczytaniu opisow i obejrzeniu zdjec MUSZE zobaczyc to wspaniale miejsce :-)
    Mam dwa pytania, jedno dotyczy tej slynnej "pory deszczowej". Otoz nasza podroz poslubna przypadalaby na koniec maja/ poczatek czerwca, tego terminu raczej nie mozemy zmienic, ze wzgledu na urlop. Czy jest Pani w stanie powiedziec jak w praktyce wyglada Malediwska "zima"? To znaczy czy na ok 12 dni pobytu mamy sie spodziewac codziennych deszczy i zachmurzenia z rzadkimi przejasnieniami czy raczej na odwrot? Jak moze to wplynac na warunki na morzu- tzn transport z wyspy na wyspe. Nie ukrywam, ze chcielibysmy zarezerwowac noclegi na dwoch lub trzech roznych wyspach lokalnych, i dodatkowo wybrac sie na jakies wycieczki na nurkowanie, lub ewentualnie okoliczne resorty. W jakiejs relacji przeczytalam, ze ktos wybral sie na wycieczke do resortu i wieczorem zerwal sie deszcz i wiatr i podroz powrotna byla tak nieprzyjemna, a wrecz straszna, ze nie zdecydowal sie na zadna wycieczke do konca pobytu. Chcialabym wiedziec czy w tym okresie to jest regula, czy raczej kwestia pecha :-)
    Drugie pytanie dotyczy transportu na wyspe; na ktorej znajduje sie Pani Guest House. Otoz tak jak wspominalam prawdopodobnie zarezerwujemy nocmegi na roznych wyspach stad moje pytanie: czy na Pani wyspe mozna sie dostac tylko bezposrednio z Male czy moze istnieje opcja transportu z innej lokalnej wyspy.
    Dziekuje za pomoc i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam serdecznie, chciałam zapytać jak tubylcy zaptarują się na turystów śpiących w namiotach " pod chmurką"? W niezorganizowanych noclegach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie praktykuje sie :))

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  7. Witam, chciałam podpytać czy cena podana przez Panią jest za 1 osobę czy za pokój? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podane ceny sa za pokoj

      Usuń
    2. Podane ceny sa za pokoj

      Usuń
    3. A czy podróż tam samemu to dobry pomysł czy wszędzie są tylko pary/małżeństwa? ;)

      Usuń
  8. witam
    czy istnieje na wyspie jakis Diving Center? lub jest mozliwosc byc odbieranym z wyspy na nurkowanie? nie o pojedynczy dzien mi chodzi tylko wielokrotnie
    pozdrawiam maro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mamy od niedawna centrum nurkowe, sama też nurkuję :) Przeczesaliśmy naszą okolicę - jest piękna. Planuję kolejny post właśnie o tym. Proszę odezwać się do mnie na maila magdalena.typel@gmail.com

      Usuń
  9. Witam
    Czy posiada Pani pokoje 3-osobowe?
    Podróżujemy 2 dorosłych i prawie dorosła córka 16 lat.
    Dziękuję i pozdrawiam z szarej Polski
    Adam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mamy możliwość wstawienia dodatkowego łóżka. Po więcej szczegółów zapraszam do postu "Malediwy z dziećmi"

      Usuń
    2. Czy jest wolny pokój dla opisanych 3 osób na okres 28.12.2017 do 06.01.2018?

      Usuń
    3. Tak, mam jeszcze pokoje

      Usuń
  10. Witam,
    Gdzie można znaleźć Pani adres e-mail? Czy ewentualnie mogłaby Pani podać w odpowiedzi ? Pozdrawiam serdecznie.Karolina

    OdpowiedzUsuń
  11. Awesome! Its genuinely amazing paragraph, I have got much clear idea regarding from this article.

    OdpowiedzUsuń
  12. I was suggested this blog by my cousin. I'm not sure whether this post is written by him as
    nobody else know such detailed about my difficulty.
    You're wonderful! Thanks!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

F. Nilandhoo, Malediwy - pokoje do wynajęcia

Ogłosilam niedawno, że wraz z mężem mym, Imranem, otwieramy nasz wspólny Guest House na wyspie Nilandhoo. Chcielibyśmy od listopada móc już tam kwaterować gości, ale wszystko okaże się, kiedy wreszcie przydzielone zostaną nam wszelkie licencje i pozwolenia. Na ten moment czekamy na zaakceptowanie nazwy, jaką wybraliśmy dla naszego dziecka :) Po drodze musimy zrobić logo, stronę www i takie tam, wiec pewnie trochę się zejdzie. 
Druga rzecz ... nie wiem, czy pamiętacie, ale prawie 3 lata temu przybyłam na Nilandhoo w celu obejrzenia Guest Housu, ktory się wówczas budował i w którym to rzekomo miałam kwaterować swoich gości.  Hotel miał być gotowy w kwietniu. Może by i był, ale na pewno nie na Malediwach. Podobnie, jak budowa mojego, trwała dobre dwa lata. W sumie to wtedy nie miałam w ogóle planów, nawet nie śniłam o otwarciu swojego własnego, a tu mój już skończony (choć trwało to także wieki), lada moment otwieram a ten, do którego pierwotnie przyjechałam, także dopiero teraz jest go…

Zamieszkać na Malediwach

Pomysł na ten post zrodził się spontanicznie, jest on uważam niezbędny, gdyż wielu z Was zastanawia się, jak to się stało, że zamieszkalam na Malediwach i jak to zrobić, żeby także zamieszkać. W końcu jeśli mnie się udało, to chyba nie może to być aż tak skomplikowane. Dostaję od 2 do 5 maili dziennie, z pytaniem, jak to zrobić? Odpowiadam zatem.
Muszę już od początku ostudzić trochę te emocje i powiedzieć, że wcale nie jest tak łatwo. Gdyby było, czy nie byłoby dziś wysp pełnych niemieckich emerytów, angielskich studentów i w ogóle mnóstwa innych nacji z całego ŚWIATA bo któż nie marzy o tym, aby mieszkać w raju ? No właśnie, a tak nie jest. Jeszcze do niedawna, w ogóle nie było wstępu na lokalne wyspy, była tylko turystyka w resorcie i wielu turystów nawet nie zdawało sobie sprawy, że tam kilka wysepek dalej, toczy się czyjeś codzienne życie. Malediwczycy mieszali się jedynie między wyspami, ciężko było odnotować zagranicznego męża czy żonę (może z wyjątkiem Indii czy Sri Lanki, gd…