Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2014

Podsumowanie i pożegnanie z Guraidhoo

Dzień przeprowadzki na wyspę Nilandhoo zbliża się nieubłaganie. Ciągle nie wydaje mi się,  że gdziekolwiek wyjeżdżam - Guraidhoo jest pełne od mych polskich gości, codziennie wycieczki, co wieczór nasiadówy do późna. Będzie mi żal opuszczać to miejsce, ale z drugiej strony już czuję się znim zmęczona. Guest Housy się otwierają i zamykają. Ekipy się miksują. Nagle kucharz z jednego Guest Housu pracuje w drugim, a ten z trzeciego w tym pierwszym. Wycieczki co chwilę organizuje ktoś inny, bo jak nie silnik w jednej łódce zepsuty, to właściciel łódki nagle się obraża i zakzuje wypraw jego łodzią. Lepiej niech stoi w porcie i rdzewieje ..... nie nadąrzysz za nimi. W każdym razie nie wpływa to w żaden sposób na samopoczucie gości, spełniane są wszystkie zachcianki, wycieczki odbywają się a goście żegnają się ze łzami w oczach, obiecują, że wrócą i cieszą się, że trafili na mnie w sieci. I vice versa to everyone!
Maciek napisał do mnie i zorganizował kilkudniowy wypad dla swej żony i teśció…