Przejdź do głównej zawartości

I jak tu się nie zakochać!

Jestem znowu na Guraidhoo. Tym razem nie przypłynęłam sama. Tym razem w towarzystwie tych oto czterech stworzeń, które na prom przyjechały ze mną na motorze wraz z dwoma wypchanymi po brzegi siatkami. Chyba powoli wtrybiam się w ten klimat. Za chwilę będę jeździć z miednicą na głowie a w rękach zestaw do jadalni: stół plus 4 krzesła. 


Żółwie zamieszkają w Guest Housie, w oczku wodnym z fontanną. Są bardzo sympatyczne. Mają około 5 tygodni. Jeden z nich ciągle podgryza kolegów w ogonek. Przespały całą 2,5 godzinną drogę w tej pozycji.
Po jutrze wracam do Male`. Pokój mój na Guraidhoo nadal nieskończony. Tzn.według "fachowców" to ja się czepiam. Ale chyba nikt nie chciałby aby w jego mieszkaniu, brakowało jednego oczka na suficie (2 wstawione, świecą, z trzeciego zwisają kable), kran przy odkręcaniu kręci się na prawo i lewo, w ścianie brakuje jednego gniazdka, kabelki na wierzchu .. poza tym, jest pięknie! Pachnie nowością, jasne pastelowe kolory, przyjemne dla oka. Okna z trzech różnych stron świata, w tym jedno na ocean. Jest duży balkon i stoliczek. Będę sadzić tam kwiatki. Jest tak, jak było dotychczas tylko w mych snach. Jest nawet lepiej. Tylko ta nieszczęsna wykończeniówka .... 

Póki co, okna z widokiem. Reszta, jak wreszcie będzie skończona. Zdjęcia nie oddają całkowitego uroku tego, co widzę. Okna są przyciemniane, więc dodatkowo wpłynęło to na jakość zdjęcia. 




Z okna ujrzałam piękne niebo. Drobne chmurki dodające uroku. Wyszłam na chwilę na plażę, zrobić kilka zdjęć. I jak tu się nie zakochać ? Aż woda sama się prosi, aby do niej wskoczyć. 










Znalazłam! Fale wyrzuciły. Wzięłam. Mam już kilka takich znalezisk, łącznie z koralowcami wartymi kilkaset dolarów. Będą zdobiły mój pokój lub recepcję Guest House`a. Jeszcze się zastanowię^^



W domu po skosie mają malutką farmę bananów. Czasem z rana przypałęta się kogut. A nawet dwa. Białe. Z czerwonymi grzebieniami. 


Główna ulica Guraidhoo. Ruch, jak na Marszałkowskiej :P

***

Ujrzałam z okna zachód. Dziś piękne było niebo więc zachód będzie tym bardziej. Lecę w swoje ulubione miejsce z aparatem i z rozdziawioną gębą zaczynam pstrykać zdjęcia. Pod nosem powtarzam w kółko do siebie "niesamowite!". 
Trudno wybrać jedno najładniejsze. Trudno wybrać dwa. Trudno pięć. Wrzucam siedemnaście. Niech każdy zdecyduje sam, które podoba mu się najbardziej. Od razu mówię, łatwo nie będzie. 

















Komentarze

  1. No faktycznie....i jak tu się nie zakochać

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja proponuje zrobić kalendarz na 2014 r pt. "zachód słońca na Malediwach" , będzie 12 m-cy plus okładka + bonusy i wejdą wszytskie.
    Pozdrawiam Agata

    OdpowiedzUsuń
  3. witam,
    na Twojego bloga trafiłem zupełnym przypadkiem. od razu mi się nasunęło pytanie, czy w którymś poście opisałaś jak tam w ogóle trafiłaś itd?
    pozdrawiam
    ada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie, bo wszyscy moi znajomi raczej wiedzieli jak do tego doszło, a nie spodziewałam się, że kogoś spoza ich grona będzie to interesować ;) Generalnie sytuacja była banalna, zaczęło się od fejsbuka i mojego pierwszego bloga :D

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Informacje praktyczne - wakacje na Malediwach - wyspa Nilandhoo

Wakacje na Malediwach. Mało kto pewnie wie, zanim w ogóle zagłębi się w temat, że na Malediwach wypoczywać można na trzy różne sposoby:

- Resort - luksusowe ośrodki z domkami na wodzie, gdzie cena również będzie "luksusowa". Nie ma tam życia lokalnego, są tylko turyści, a całą wysepkę zajmuje jeden hotel
- Guest House - na lokalnej wyspie, to pensjonat usytuowany pomiędzy domami lokalnej ludności. Tutaj toczy się codzienne życie mieszkańców, dzieci chodzą do szkoły, a rybacy wypływają na połowy
Łodka Safari - cruiser z kajutami, który wypływa w rejs po atolach, mogą to być rejsy tematyczne, np. dla nurków - pływa się wówczas po najciekawszych miejscach do nurkowania w kraju.

Przepaść cenowa jest dość spora. Najtaniej wychodzi pobyt w Guest Housie na lokalnej wyspie, acz kolwiek, należy pamiętać, że ceny nie będą tak niskie jak na Sri Lance czy w Tajlandii. To dość kosztowny kierunek, nawet, jeśli zorganizowany w opcji low budget.

Nie ma czegoś takiego, jak biwakowanie pod namio…

KONKURS

Ogłaszam konkurs !


II edycja konkursu, z okazji osiągnięcia kolejnej grupy fanów na moim facebookowym profilu Dzienniki Typelka - na Malediwach

NAGRODA
7 dniowy pobyt dla 2 osób, z 2 posiłkami w moim pensjonacie Remora Inn na wyspie Faafu Nilandhoo (Malediwy). 

ZASADY KONKURSU
- Należy poprawnie odpowiedzieć na wszystkie poniższe pytania, a odpowiedzi przesłać mailowo na adres remorainn@gmail.com, najpóźniej do dnia 15 lipca 2018, do godziny 23:59 czasu polskiego.  W tytule wiadomości wpisać KONKURS NILANDHOO, a na końcu wiadomości (po odpowiedziach) swoje imię i nazwisko oraz nazwę konta na Facebooku.  Ze wszystkich osób, które poprawnie odpowiedzą na wszystkie pytania, zostanie wylosowana jedna osoba, która wygra 7 dniowy pobyt w pokoju dwuosobowym, dla siebie i osoby towarzyszącej. 
- W konkursie może wziąć udział każdy. 
- Osoby biorące udział w konkursie muszą mieć polubiony Fanpage Dzienniki Typelka - na Malediwach.
- Bilety na samolot oraz na motorówkę na wyspę leżą po stronie Wygrywaj…

Noclegi na wyspie F. Nilandhoo - Malediwy

Guest House REMORA INN
7 pokoi, w tym 6 dwuosobowych i 1 rodzinny z dwoma sypialniami.
Kuchnia malediwska i kontynentalna.

W pokojach znajduje się:
- klimatyzacja
- prywatna łazienka
- ciepła woda w łazience
- suszarka do włosów
- ręczniki łazienkowe














 * POKOJE *

* Nr 1 *
Pokój dwuosobowy na parterze


* Nr 2 *
Pokój dwuosobowy na parterze





* Poza sezonem od 1 maja 2018 do 30 września 2018
2 osoby 75 $ ze śniadaniem  95 $ ze śniadaniem i kolacją

1 osoba
55 $ ze śniadaniem